Nie masz pieniędzy na wkład własny?Poszukaj starej książeczki mieszkaniowej

Opublikowano: 28 stycznia 2016 przez Bartosz Nowak

170px-PKO.2006.okladkaNiedawno pisałem na temat możliwości zakupu nieruchomości poprzez zaciągnięcie kredytu hipotecznego, bez posiadania wkładu własnego.

jak kupić nieruchomość nie mając wkładu własnego

Jednym z opisywanych przeze mnie sposobów było odszukanie u rodziny starych Oszczędnościowych Książeczek Mieszkaniowych wydawanych przez PKO Bank Polski S.A. Mogą być one świetnym sposobem na uzupełnienie wymaganego minimalnego wkładu własnego. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że często są one zapomniane i ludzie choć je posiadają, to nie mają pojęcia, że można z nimi cokolwiek zrobić. Ludzie również nie wiedzą o premii gwarancyjnej, która im się należy. O tym czym one są, o ich historii, zastosowaniu i korzyściach, które nadal możemy dzięki nim uzyskać będzie dzisiejszy wpis.


Oszczędnościowa Książeczka Mieszkaniowa – co to jest?

Oszczędnościowe Książeczki Mieszkaniowe w komunistycznej Polsce były bardzo popularnym sposobem odkładania pieniędzy na wymarzone m. Wielu Polaków zgromadziło spore oszczędności na książeczkach, jednak potem sprawy przybrały obrót zdecydowanie nie po ich myśli. Najpierw hiperinflacja, która dotknęła naszą gospodarkę, potem przeprowadzona w 1995 zł denominacja złotego spowodowały, że nawet ogromne oszczędności zgromadzone przez oszczędzających zamieniły się w symboliczne, często groszowe kwoty. Na szczęście w ramach częściowej rekompensaty, ze środków budżetu państwa posiadacze starych OKM, tj. wydanych przed 24 października 1990 roku, mogą ubiegać się o wypłatę tzw. premii gwarancyjnej. Szacuje się, że do dziś obsługiwanych przez PKO Bank Polski jest ponad milion książeczek, które uprawniają do otrzymania powyższej premii, która może sięgać kilkunastu tysięcy złotych.


Premia gwarancyjna – co to jest?

Premia gwarancyjna jest to kwota wypłacana właścicielom książeczek mieszkaniowych, którzy założyli je do dnia 23 października 1990 roku i przeznaczą zgromadzone na niej środki na ściśle określone cele mieszkaniowe.
Tryb i zasady wypłaty premii gwarancyjnej są określone w ustawie z dnia 30 listopada 1995 r. o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 763) zwanej dalej „Ustawą”.

Jak uzyskać premię

Aby uzyskać premię gwarancyjną, należy udowodnić bankowi, że środki na niej zgromadzone zostaną przeznaczone na ściśle określone cele mieszkaniowe. Uściślijmy teraz, kiedy możemy liczyć na otrzymanie bonusu.

  • zakup mieszkania/domu na rynku wtórnym
  • zakup nieruchomości ze spółdzielnią lub deweloperem
  • budowa domu systemem gospodarczym (samodzielnie)
  • przebudowa, nadbudowa, rozbudowa budynku lub pomieszczeń niemieszkalnych, której celem jest uzyskanie mieszkania na własność
  • przebudowa, nadbudowa lub rozbudowa domu jednorodzinnego
  • kaucja lub partycypacja w TBS (Towarzystwo Budownictwa Społecznego)
  • wykup mieszkania od spółdzielni
  • spłata kredytu spółdzielczego
  • wymiana okien (w nieruchomości, której jesteśmy właścicielem)
  • wymiana instalacji elektrycznej lub gazowej
  • wpłaty na fundusz remontowy

Uwaga, jeśli kupujecie nieruchomość w częściach ułamkowych (np. po 50% udziałów z inną osobą), to nie przysługuje Wam premia gwarancyjna!


Wkład własny

Jeżeli finansujecie zakup nieruchomości kredytem hipotecznym, w większości przypadków banki będą wymagały wniesienia przez Was wkładu własnego do transakcji (minimum 10%). Oczywiście środki zgromadzone na książeczce mieszkaniowej wraz z odsetkami i przede wszystkim premią gwarancyjną mogą zostać wykorzystane do sfinansowania wkładu własnego. Pieniędzy jednak nie otrzymamy do ręki. Po podpisaniu umowy z bankiem udzielającym nam kredyt, należy zanieść jej kopię do oddziału PKO Banku Polskiego. Ten następnie, przeleje środki zgromadzone na oszczędnościowej książeczce mieszkaniowej na konto banku, podane w umowie. Z kolei bank udzielający kredyt, przekaże wkład i pieniądze z kredytu sprzedającemu nieruchomość.


Warunki uzyskania premii

Właściciel książeczki mieszkaniowej, aby uzyskać premię powinien złożyć w oddziale PKO Ban
ku Polskiego wniosek o likwidację książeczki i wypłatę premii gwarancyjnej oraz odpowiednio udokumentować dokonanie czynności uprawniającej do wypłaty premii gwarancyjnej.
Na złożenie wniosku, wnioskodawca ma 90 dni od dnia wystąpienia czynności uprawniającej do wypłaty premii gwarancyjnej.

Sposób wyliczania

Bank oblicza premię gwarancyjną od oszczędności zgromadzonych na książeczkach mieszkaniowych zgodnie z
wzorem podanym w załączniku do Ustawy. Premia gwarancyjna przysługuje od wpłat dokonywanych w poszczególnych latach lub kwartałach na rachunek bankowy, dla których wzrost ceny 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego, ostatnio ogłoszonej przed kwartałem złożenia wniosku o likwidację książeczki, w stosunku do ceny 1m2 powierzchni użytkowej właściwej dla roku (kwartału) dokonania wpłat, jest wyższy od oprocentowania tych wpłat. Na wysokość premii gwarancyjnej mają wpływ takie czynniki jak: wysokość dokonywanych poszczególnych wpłat, cena 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego obowiązująca w kwartale/roku wniesienia wpłaty, cena ostatnio ogłoszona przed kwartałem złożenia wniosku o likwidację książeczki, jak również rodzaj budownictwa, na jaki zostaną wykorzystane środki z książeczki. Na potrzeby obliczania premii gwarancyjnej Prezes Głównego Urzędu Statystycznego ogłasza w Komunikatach i publikuje w Dziennikach Urzędowych GUS, cenę 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego. Przez cenę 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego rozumie się przeciętne dla całego kraju nakłady poniesione przez inwestorów na budowę wielomieszkaniowych budynków mieszkalnych w przeliczeniu na 1m2 powierzchni użytkowej budynku, wyznaczone, jako średnia ważona powierzchnią użytkową budynków mieszkalnych oddanych do użytkowania w poszczególnych województwach.
Jeśli chcecie sprawdzić wartość środków zgromadzonych na OKM, należy udać się do oddziału banku i poprosić o wycenę. Pierwsza jest bezpłatna, każde kolejne zaświadczenie o wysokości środków zgromadzonych na książeczce kosztuje, na dzień dzisiejszy 35 zł.
Szczegółowe informacje dotyczące książeczek mieszkaniowych, w tym sposobu wyliczania w informatorze PKO BP
w linku poniżej.

Ile można uzyskać?
Premia gwarancyjna wypłacana klientom wynosi zwykle od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. W 2014 roku, około 40 000 osób, które zlikwidowały OKM, uzyskiwały średnio 9800 zł premii.

Co jeśli nie mam książeczki?
Młodzi ludzie nie mają szans na to, by nagle znaleźć starą, zakurzoną książeczkę mieszkaniową z lat 80 – tych, więc w ich przypadku warto popytać w rodzinie, czy być może ktoś nie miał kiedyś takiej i nigdy jej nie likwidował. Istnieje bowiem możliwość cesji praw z książeczki, jednak nie można przekazać jej osobie całkowicie niespokrewnionej. Istnieje bowiem możliwość dokonania cesji na rzecz:
– małżonka/małżonki
– byłego męża/żony (tak po rozwodzie również)
– rodziców
– dzieci (również przysposobionych)
– dziadków
– wnuków
– rodzeństwa (rodzonego i przyrodniego)
– macochy, ojczyma, pasierba

Podstawowe opłaty
– cesja (przepisanie książeczki w związku z przelewem praw na inną osobę) – 70 zł
– wydanie drugiego i następnych zaświadczeń o wysokości środków zgromadzonych na książeczce – 35 zł
– likwidacja, na życzenie Klienta, rachunku wkładu oszczędnościowego prowadzonego do książeczki z wypłatą premii gwarancyjnej

Nowe książeczki mieszkaniowe
W 2002 roku PKO Bank Polski reaktywował i ponownie wprowadził do swojej oferty oszczędnościowe książeczki mieszkaniowe. Prowadzenie rachunku jest bezpłatne i jak podaje na swojej stronie bank, środki zgromadzone na książeczce zwolnione są z podatku dochodowego od osób fizycznych.

Oszczędnościowe Książeczki Mieszkaniowe trochę zapomniane przez Polaków jak widać mogą się jeszcze przydać. Jeśli jest ich nadal prowadzonych ponad milion, a rocznie korzysta z premii gwarancyjnej zaledwie kilkadziesiąt tysięcy Polaków, to widać, że wielu nawet nie zdaje sobie sprawy, że mogą one się do czegoś jeszcze przydać. Przed przystąpieniem do kredytu hipotecznego, warto popytać rodziców czy dziadków o to, czy nie mieli kiedyś założonej OKM, bo może się okazać, że dostaniecie w prezencie kilka tysięcy złotych od rodziny do nowego mieszkania.

 

Błędy popełniane przy braniu kredytów. Dlaczego ludzie wpadają w długi?

Opublikowano: 24 stycznia 2016 przez Bartosz Nowak

Ludzie zwykle są niecierpliwi. Jeśli zobaczą nowy telewizor za 4000 zł to go kupują. Nic nie szkodzi, że nie mają consumer-47205_1280żadnych zgromadzonych oszczędności, jednak wiedzą, że stać ich na to, by płacić około 400 zł miesięcznie raty. Zawsze można wziąć kredyt i po roku go spłacić. Czy jednak nie łatwiej byłoby odkładać przez 10 miesięcy po te 400 zł? Wówczas odłożymy dokładnie taką kwotę. W tym czasie telewizor stanieje i będzie można go kupić, nie mając żadnych długów, oszczędzając dodatkowo kilkaset złotych, które dodatkowo ponieśliby przy kredycie w postaci odsetek i prowizji.

Mówimy tutaj o małej kwocie. Jednak zwykle ludzie, którzy popadają w spiralę zadłużenia, nie robią tego od razu, lecz wpadają w długi stopniowo, z czasem tracąc kontrolę nad swoimi finansami.

Poniżej opiszę kilka przykładów ku przestrodze, jak najczęściej ludzie zwiększają swoje zadłużenie.


Karta kredytowa/kredyt odnawialny

Każdy produkt jest dla ludzi, więc bez wątpienia ma wiele zalet. Moim skromnym zdaniem karta kredytowa przynosi więcej korzyści, jednak nie koniecznie wszyscy muszą się ze mną zgadzać. Zalet jest więcej niż korzyści, pod warunkiem tego, że rozsądnie korzystamy z danego produktu.
Największym błędem jest maksymalne wykorzystanie danego limitu. Powoduje to, że karta kredytowa lub kredyt odnawialny stają się bezużyteczne, a dodatkowo wiążą się ze sporymi kosztami.

Przykład: Kupujecie na raty zmywarkę za 1000 zł. Dodatkowo dostajecie „za darmo” kartę kredytową z limitem 1000 zł. Spłacając raty zmniejsza się Wasze zadłużenie. Nagle chcecie kupić telewizor za 1000 zł, ale nie macie na niego pieniędzy. Rozwiązaniem jest zakup poprzez kartę kredytową. Po pewnym czasie zbliżają się chrzciny, święta, urodziny, cokolwiek, na co potrzebujecie pieniędzy. Zwiększenie limitu do 5000 zł to żaden problem, można to zrobić przez telefon, przez internet lub w oddziale. Z czasem wykorzystujecie pełny limit w wysokości 5000 zł. Karta przestaje spełniać swoją funkcję, czyli nie stanowi już rezerwy na „czarną godzinę”, gdyż cały limit jest wykorzystany. Stajecie się za to dłużnikami na 5000 zł, za co płacicie miesięcznie około 50 zł odsetek, nie mówiąc o opłatach za użytkowanie produktu.


Ubezpieczenie kredytu gotówkowego

Podobnie jak wyżej, ubezpieczenie jak sama nazwa wskazuje powinno zapewniać ochronę nam, bądź naszym najbliższym. Jeśli jednak ktoś korzysta z ubezpieczenia tylko i wyłącznie ze względu na niższe oprocentowanie, prowizję itp. to należałoby się zastanowić, czy w tym wypadku to się opłaca. Często banki stosują chwyt marketingowy, podając w ofercie, że przy skorzystaniu z ubezpieczenia kredytu, zapłacicie mniejszą prowizję i/lub zobowiązanie będzie niżej oprocentowane. Samo ubezpieczenie jednak również jest płatne, co w znacznej większości przypadków powoduje, że całkowity kwota do spłaty kredytu gotówkowego jest znacznie wyższa niż w teoretycznie „droższym” z wyższym oprocentowaniem. Co ciekawe, jeszcze w zeszłym roku zdarzało się, że nawet 90% opłaty, którą klient ponosił na ubezpieczenie, była przeznaczona na prowizję banku, zaś zaledwie 10% na ochronę ubezpieczeniową klienta! Na szczęście Komisja Nadzoru Finansowego walczy z tym procederem i zmiany idą ku lepszemu.


 

Rezygnacja z ubezpieczenia

Niektóre banki, jak choćby Credit Agricole udzielają kredytów gotówkowych tylko i wyłącznie ubezpieczonych. Nikt jednak nie zabrania, by np. dzień po podpisaniu umowy, napisać pismo o rezygnacji z ubezpieczenia. Wówczas składka ubezpieczeniowa zostanie Wam zwrócona i do Was należy decyzja co zrobić z tymi pieniędzmi. Przy wyższych kwotach, sam zwrot składki może opiewać na kwotę kilku tysięcy złotych. Pracując w banku rzadko spotykałem się z sytuacjami, by klienci wpłacali otrzymane pieniądze na częściową spłatę kredytu, co powodowałoby zmniejszenie zobowiązania i wysokości raty, tylko je wydawali, a zadłużenie pozostawało w tej samej wysokości.


Konsolidacja

Konsolidacja ma często sens, gdy macie dużo różnych zobowiązań, być może w kilku różnych bankach i chcecie połączyć je w jedno, by łatwiej Wam było spłacać lub aby zmniejszyć wysokość raty. Nie można jednak zapominać, że zaciągając nowy kredyt konsolidacyjny płacicie prowizję za udzielenie od pełnej kwoty nowego zobowiązania. Dodatkowo, gdy spojrzycie na harmonogram kredytu, widać że początkowo większą część raty stanowią odsetki, zaś mniejszą kapitał i kwoty te odpowiednio zmieniają się wraz z kolejną ratą. Gdy konsolidujecie zobowiązanie, które jest już spłacane od kilku lat, to większość odsetek prawdopodobnie jest tam już spłacona, a znaczna część kredytu pozostającego do spłaty to kapitał. Nowy kredyt konsolidacyjny powoduje, że ponownie z początku będziecie spłacać głównie odsetki, a kapitał będzie stanowił niewielką część raty.

Podobnie ma się sytuacja z konsolidacją zobowiązań, w których było ubezpieczenie. Podobnie jak w przypadku opisanym wyżej, nawet gdy spłacacie kredyt już jakiś czas, to przy jego konsolidacji należy Wam się zwrot składki ubezpieczeniowej za niewykorzystany okres. Jeśli kredyt był udzielony na 8 lat, a po 4 spłacacie go sami lub innym kredytem konsolidacyjnym, to za pozostałe 4 lata należy Wam się zwrot składki doliczonej do kredytu. Tutaj warto się dowiedzieć jak dany bank podchodzi do danej sytuacji, gdyż niektóre zwrócą Wam w takim przypadku dokładnie 50% składki, jednak są takie, w których odzyskacie niewielki procent tego, co wpłaciliście początkowo na ochronę ubezpieczeniową. Rozliczają one bowiem ubezpieczenie proporcjonalnie, twierdząc że z początku większa część składki jest przekazywana na ochronę ubezpieczeniową, a wraz ze spłatą zobowiązania ona maleje.


Dobranie do kredytu

Najgorsza sytuacja ma miejsce, gdy spłacacie już jakiś kredyt i chcecie sobie „dobrać” do niego niewielką kwotę. Dobranie to nic innego jak konsolidacja, czyli spłata poprzedniego kredytu nowo zaciągniętym. Często ludzie o tym zapominają. Gdy macie do spłacenia 10 000 zł i chcecie dostać od banku kolejne 2000 zł w ramach tego samego kredytu to do spłaty będziecie mieć znacznie więcej niż 12 000 zł. Dzieje się tak, ponieważ bank naliczy prowizję od nowego kredytu w wysokości 12000 zł i dopiero od tej kwoty będzie naliczał odsetki. W skrajnych przypadkach, gdy klienci mają już spory problem ze spłatą zobowiązań (ale nie trafili jeszcze do windykacji i bank udzieli im kolejnego kredytu), potrafią robić rzeczy zupełnie nieracjonalne tylko za to, że dostaną do ręki kolejne 1000 lub 2000 zł. Najbardziej skrajny przypadek z jakim się spotkałem wyglądał tak, że kredytobiorca mając 98000 zł kapitału do spłaty, dowiedział się, że może dobrać jeszcze 3000 zł do kredytu. Uradowany oczywiście zaciągnął kolejne zobowiązanie, zupełnie bagatelizując fakt, że zapłaci za to prawie 6000 zł prowizji, a w sumie odsetek do spłacenia będzie miał prawie 20 000 zł więcej!


Jak wspominałem na początku, produkty kredytowe również kierowane są do ludzi i mogą przynieść wiele korzyści, pod warunkiem, że korzystacie z nich z głową. Kredyty ratalne na 0%, kredyt hipoteczny na zakup nieruchomości, czy promocyjna karta kredytowa, za którą bank nam zapłaci więcej niż my jemu, to rozwiązania, które mogą nam przynieść wiele korzyści. Jednak przed zaciągnięciem jakiegokolwiek zobowiązania, zwłaszcza w postaci kredytu konsumpcyjnego, że warto się zastanowić, czy nie lepiej samemu oszczędzić upragnioną kwotę, zamiast niepotrzebnie się zadłużać. 500 zł miesięcznie odkładanej kwoty, to 6000 zł w ciągu roku, 12 000 zł w 2 lata, 30 000 zł w ciągu 5 lat itd. nie licząc jakichkolwiek odsetek.

Kredyt hipoteczny to nie tylko rata. Na jakie koszty się przygotować?

Opublikowano: 20 stycznia 2016 przez Bartosz Nowak

Przymierzając się do zaciągnięcia kredytu hipotecznego na zakup nieruchomości, warto odpowiednio wcześniej ticket-576336_1280przygotować się do takiej transakcji. Po pierwsze warto poprawić swoją zdolność kredytową.

O tym jak poprawić zdolność kredytową przeczytasz tutaj

Ponadto banki wymagają wniesienia wkładu własnego przez kredytobiorcę do transakcji w wysokości od 10% do 20%. Jednak warto zgromadzić trochę oszczędności nie tylko ze względu na wkład własny, ale również inne koszty, które będzie trzeba ponieść. Przyszły kredytobiorca powinien być przygotowany na to, że kredyt hipoteczny to nie tylko miesięczna rata, lecz istnieje szereg dodatkowych kosztów, zarówno jednorazowych jak i miesięcznych. Klienci dysponujący większym wkładem własnym zwykle mogą skredytować dodatkowe opłaty bankowe, czyli mogą zapłacić wyższą ratę kredytową, zamiast wydawać jednorazowo kilkaset lub kilka tysięcy złotych. Jednak koszty, które wiążą się z wizytą u notariusza ciężko rozłożyć na raty. Warto więc wiedzieć, na co się przygotować przymierzając się do zakupu nieruchomości i o tym szczegółowo napiszę poniżej.


Koszty bankowe – w zależności od banku danych opłat nie będzie w ogóle, w niektórych będą wyższe, a w innych niższe. Jeśli nie chcecie wydawać sporych pieniędzy na raz, zapytajcie doradcę o możliwość kredytowania danych kosztów. Oprócz samej raty kredytowej warto zwrócić uwagę na następujące koszty.

  1. Prowizja za udzielenie kredytu – z reguły pobierana w dniu podpisywania umowy kredytowej. W zależności od banku jej wysokość może się wahać pomiędzy 0%, a 5%. Najczęściej oscyluje w granicach 2% (dla kwoty 200.000 zł, wyniesie 4.000 zł). Występuje jako opłata jednorazowa, choć banki często pozwalają skredytować.
  2. Wycena nieruchomości – składając wniosek do niektórych banków, możemy lub nawet musimy dostarczyć operat szacunkowy, czyli wycenę kupowanej nieruchomości dokonaną przez niezależnego rzeczoznawcę majątkowego. Wiele banków jednak samodzielnie dokonuje wyceny, za którą musimy oczywiście zapłacić. W zależności od instytucji, koszt poniesiemy na różnym etapie procesowania wniosku (przy składaniu wniosku, po wstępnej decyzji, przy podpisywaniu umowy kredytowej). W przypadku niezależnego rzeczoznawcy majątkowego, koszt w zależności od rodzaju, wielkości, położenia nieruchomości oraz samego rzeczoznawcy, może się kształtować pomiędzy 300 zł, a 2000 zł. Jeśli wycena dokonywana jest przez bank, to musimy liczyć się z kosztem kształtującym się pomiędzy 0, a 1000 zł. Jest to opłata jednorazowa, jednak często istnieje możliwość skredytowania.
  3. Ubezpieczenie pomostowe – dodatkowe zabezpieczenie kredytu hipotecznego dla banku w okresie, gdy nie nastąpił prawomocny wpis hipoteki do księgi wieczystej. Ważne, aby jak najszybciej zgłosić wpis hipoteki banku, ponieważ do tego czasu trzeba liczyć się z poniesieniem dodatkowych kosztów. Opłata jest pobierana miesięcznie, najczęściej jako podwyższenie marży kredytu lub stawka % wyliczana od pozostałego salda zadłużenia. Z praktyki koszt ponosimy około 3 miesięcy, a banki w tym czasie podwyższają marżę kredytu od kilku dziesiątych %, do nawet 2,5%, co wpływa na wzrost raty w tym czasie o od kilkunastu do nawet kilkuset złotych!
  4. Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego – kiedy wnosimy niewiele swoich środków do transakcji, a na zakup nieruchomości przeznaczamy przede wszystkim środki z kredytu, to bank ma prawo zastosować dodatkowe zabezpieczenie. Najczęściej wymagany przez banki wskaźnik LTV, to 85% lub 80%. Dla wyjaśnienia: (LTV – Loan To Value – stosunek wysokości kredytu do wartości nieruchomości). Banki często mimo tego, że wymagają minimalnego wkładu własnego na poziomie 20%, to pozwalają klientowi wniesienie np. 10% swoich pieniędzy do transakcji, pod warunkiem ubezpieczenia brakującego wkładu – w tym przypadku 10%.Przykład: Jeśli kupujemy nieruchomość za 200.000 zł, a bank wymaga wniesienia 15% wkładu własnego, to teoretycznie udzieli nam kredytu na 170.000 zł, zaś pozostałe 30.000 zł powinniśmy wnieść gotówką. Może jednak dopuścić możliwość, że udzieli nam kredytu na 90% wartości nieruchomości, tj. 180.000 zł, pod warunkiem, że pozostałe 10.000 zł zostanie ubezpieczone. Dla klienta będzie to oznaczało konieczność poniesienia kosztu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Do czasu aż kwota kapitału kredytu pozostała do spłaty nie zmniejszy się do wspomnianych 170.000 zł (85% wartości nieruchomości), klient będzie miał podwyższoną marżę kredytu, co zwiększy wysokość płaconej przez niego raty).
  5. Ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych – w każdym banku, po podpisaniu aktu notarialnego, będziemy musieli opłacić ubezpieczenie nieruchomości lub dostarczyć polisę majątkową z cesją na bank, dotyczącą kredytowanej nieruchomości. Polisa powinna zawierać ubezpieczenie tzw. „murów” na kwotę nie mniejszą niż kwota kredytu pozostałego do spłaty. Jeśli chcemy rzeczywiście zabezpieczyć naszą nieruchomość, zdecydowanie warto zdecydować się na ubezpieczenie mieszkania poza bankiem, gdyż możemy w ten sposób rozszerzyć zakres ochrony, czy zwiększyć sumę ubezpieczenia, ale to temat na oddzielny artykuł. Samo ubezpieczenie nieruchomości jest niedrogie. W zależności od wybranych wariantów ochrony, koszt kształtuje się od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie. Gdy decydujemy się na ubezpieczenie w banku, często możemy zdecydować się na wariant, gdzie jego koszt będzie doliczony do miesięcznej raty kredytu.
  6. Ubezpieczenie na życie – w niektórych bankach nieobowiązkowe, w innych możemy dostarczyć polisę zewnętrznego towarzystwa ubezpieczeniowego, ale są również banki, w których korzystne warunki kredytu otrzymamy tylko wtedy, gdy zdecydujemy się na ubezpieczenie na życie oferowane bezpośrednio u nich. Jeśli chodzi o same warunki ochrony, to ubezpieczenia oferowane w bankach, zwykle nie wypadają zbyt korzystnie, jednak to również temat na oddzielny artykuł, który pojawi się niebawem. Biorąc pod uwagę koszty, zdarza się, że jesteśmy w stanie dostarczyć tańszą polisę zewnętrznego towarzystwa ubezpieczeniowego, ale czasem oferta banku jest tańsza, warto więc porównać koszty, zanim podejmiemy decyzję, na który wariant się decydujemy. W przypadku tego rodzaju ubezpieczeń, zwykle sami decydujemy czy wolimy polisę opłacać miesięcznie, kwartalnie, półrocznie czy rocznie, a jej koszt w zależności od sumy ubezpieczenia, czy wieku ubezpieczonego może wahać się od 100 zł do 2000 zł i więcej w skali roku.

Notariusz – koszty notarialne to nieodłączna część wydatków związanych z zakupem nieruchomości. Część z nich jest stała, część można negocjować. Niestety te w przeciwieństwie do kosztów bankowych oczywiście nie mogą zostać doliczone do raty, więc trzeba przygotować gotówkę na poniesienie poniższych wydatków.

  1. Taksa notarialna – wynagrodzenie notariusza za sporządzenie aktu notarialnego oraz wykonane przez niego czynności. Maksymalna wysokość taksy jest ograniczona ustawowo. Warto podkreślić, że istnieje możliwość negocjacji z notariuszem. Standardowo koszt, którego należy się spodziewać, to około 1% ceny zakupu nieruchomości.
  2. Podatek od czynności cywilnoprawnych – 2% ceny transakcyjnej. Występuje, gdy kupujecie nieruchomość na rynku wtórnym. Kupując nieruchomość na rynku pierwotnym bezpośrednio od dewelopera nie płacicie w/w podatku, ponieważ w cenę zakupu jest już wliczony 23% podatek VAT.
  3. Założenie księgi wieczystej – w przypadku, gdy dla danej nieruchomości nie była prowadzona księga wieczysta, koszt jej założenia wynosi 60 zł
  4. Wpis prawa własności w dziale II Księgi Wieczystej – 200 zł
  5. Wpis hipoteki na rzecz banku – 200 zł

Zakup domu lub mieszkania zawsze wiąże się ze sporym wydatkiem. Chociaż samą nieruchomość możemy często kupić nie mając żadnych zgromadzonych oszczędności (o tym jak kupić nieruchomość nie mając wkładu własnego przeczytasz tutaj), to jednak warto się zastanowić, czy będziecie w stanie opłacać co miesiąc kilkaset złotych lub więcej miesięcznej raty przez kilkadziesiąt lat, jeśli do tej pory nie zdołaliście zgromadzić żadnych oszczędności. Z kredytem wiążemy się na wiele lat, więc decyzja o zakupie nowego M powinna być przemyślana i na pewno warto dużo wcześniej zaplanować taką inwestycję.

Wideorejestrator i 200 zł za wyrobienie karty kredytowej Citibanku!

Opublikowano: 13 stycznia 2016 przez Bartosz Nowak

Kolejna świetna promocja karty kredytowej w Citibanku. Za wyrobienie możemy otrzymać Wideorejestrator Mio Mivue 600 o wartości 349 zł, jak i 200 zł zwrotu za paliwo! Dodatkowo w zależności od rodzaju karty dostajemy na start 1500 lub 3000 punktów Payback. Tym razem mamy dwa oddzielne regulaminy promocji, zwrot 200 zł można uzyskać składając wniosek o kartę kredytową do 31.01.2016, z kolei by otrzymać Wideorejestrator możemy poczekać z przystąpieniem do promocji do 31.03.2016 Klikając na poniższy baner, zostaniecie przekierowani na stronę promocji.


Kto może przystąpić do promocji?

Warunki przystąpienia do promocji:

  • po 1 stycznia 2015 nie posiadaliście żadnej głównej karty kredytowej Citibanku
  • wiek – minimum 21 lat, dochód netto – minimum 1200 zł, zatrudnienie w obecnej firmie min. 3 m-ce; dla firm – min. wiek 25 lat, działalność gospodarcza min. 2 lata
  • złożenie wniosku o kartę kredytową Citibank BP – Payback Gold lub Citibank BP – Payback Silver, pozytywna decyzja kredytowa i podpisanie umowy

Co zrobić, by otrzymać Wideorejestrator?

  • Dokonać kartą kredytową transakcji bezgotówkowych na łączną kwotę minimum 1000 zł, w ciągu 30 dni kalendarzowych od daty wydania karty w systemie banku
  • zalogować się min. 1 raz w serwisie bankowości internetowej Citibank Online pod adresem https://www.citibankonline.pl lub za pomocą aplikacji mobilnej CitiMobile
  • Na dzień przyznania promocji być posiadaczem karty (można ją zamknąć dopiero po otrzymaniu nagrody

Więcej w regulaminie promocji.


Zwrot za paliwo

Promocja polega na tym, że otrzymacie zwrot 1zł za każdy litr zakupionego paliwa na stacjach sieci BP, przy czym zwrot dotyczy jednej transakcji na stacjach BP zaksięgowanej w systemie banku w danym miesiącu kalendarzowym. Gdy dokonacie kilku transakcji, brana pod uwagę jest ta o najwyższej wartości. Maksymalnie można otrzymać zwrot 200 zł, w ciągu nie więcej niż 6 miesięcy.

Więcej w regulaminie promocji


Jak zgarnąć obie nagrody w ciągu miesiąca?

Na blogu livesmarter.pl Michał Pałka opisuje świetny patent sprawdzony przez jego czytelników, który w łatwy sposób pozwala spełnić warunki obydwóch promocji już w pierwszym miesiącu.

Wystarczy wydać 1000 zł na stacji BP w ciągu 30 dni, a bank ufunduje nam zarówno wideorejestrator, jak i zwrot w wysokości 200 zł za „zatankowane paliwo”. Ale ponieważ bank nie wie co kupujemy na stacji, to zamiast paliwa możemy kupić np. bony paliwowe o wartości 1000 zł (trzeba zapłacić za nie w jednej transakcji, jeden bon to max. 600 zł więc trzeba kupić dwa np. 600 + 400 zł). To, co zrobimy z bonami (i kiedy je wykorzystamy), to oczywiście nasza sprawa.


Ile kosztuje karta kredytowa?

Koszt miesięczny karty Citibank BP – Payback Silver to 8 zł, z kolei Gold to 18 zł. Jest możliwość uniknięcia opłaty pod warunkiem wydania w danym miesiącu 2000 zł w przypadku karty srebrnej i 4000 zł dla karty złotej. Pełna taryfa opłat i prowizji dostępna na specjalnej stronie promocyjnej, na którą wejdziecie klikając baner u góry strony.

 

Jak kupić nieruchomość, nie mając wkładu własnego?

Opublikowano: 8 stycznia 2016 przez Bartosz Nowak

piggy-bank-850608_1920W pierwszym tegorocznym wpisie informowałem o ważnych zmianach, o których powinni wiedzieć wszyscy, którzy zamierzają ubiegać się o kredyt hipoteczny w 2016 roku. Otóż dla przypomnienia, wymagany minimalny wkład własny kredytobiorcy rośnie z 10% do 15%. Oznacza to, że jeśli chcecie kupić mieszkanie za 200.000 zł, to jeśli nie uzbieracie 30.000 zł, to nici z Waszych marzeń. Otóż nie do końca tak być musi. Na szczęście dla tych, którzy nie mają zgromadzonych swoich oszczędności lub mają pieniądze, ale wolą przeznaczyć je na inny cel, istnieje kilka legalnych sposobów na kupno nieruchomości bez wkładu własnego! Przybliżę kilka z nich:

 


  1. Mieszkanie dla Młodych (MDM) – pierwsza możliwość i najłatwiejsza, choć nie dotyczy wszystkich to program rządowy, w ramach którego dofinansowanie do kredytu wnioskodawcy otrzymują z Banku Gospodarstwa Krajowego. Aby móc skorzystać z programu, zarówno Wy jak i nieruchomość musicie spełniać pewne kryteria. Co do nieruchomości, co kwartał zmieniane są maksymalne limity cenowe za m2 domu/mieszkania, co oznacza że do zakupu droższych nieruchomości w danej gminie nie otrzymamy dofinansowania. Jeśli chodzi o beneficjentów, to głównym kryterium jest wiek, gdzie rocznikowo nie można przekroczyć 35 roku życia na moment składania wniosku (nie dotyczy osób wychowujących trójkę lub więcej dzieci). Jeśli już ktoś spełnia kryteria, to zdecydowanie warto skorzystać z programu, gdyż dopłaty są niemałe, a najwięcej mogą otrzymać osoby wychowujące co najmniej trójkę dzieci, kupujące nieruchomość w Warszawie – nawet 113 764,76 zł!

    O tym, kto może skorzystać z dofinansowania i szerzej o zasadach funkcjonowania samego programu w linku poniżej.

                                                     mdm mieszkanie dla mlodych co to i dla kogo


  2. Zabezpieczenie na innej nieruchomości – Jeśli jesteście już właścicielami nieruchomości i wnioskujecie o kredyt hipoteczny, w celu sfinansowania zakupu innej nieruchomości, możecie „wykorzystać” ją jako dodatkowe zabezpieczenie kredytu. Wygląda to w taki sposób:Wnioskujemy o kredyt na zakup nieruchomości o wartości 200 000 zł. Posiadamy już nieruchomość o wartości 100 000 zł. Jeśli na wniosku zaznaczymy możliwość zabezpieczenia się banku również na dodatkowej nieruchomości to: – łączna wartość zabezpieczeń wyniesie 300 000 zł
    – kredyt zostanie udzielony na kwotę 200 000 zł
    – LTV wyniesie 66,67%
    – wysokość wkładu własnego przyjętego przez bank 33,33%Co ciekawe, by skorzystać z powyższej możliwości, wcale nie musimy być właścicielem takiej nieruchomości. Równie dobrze możemy zabezpieczyć się nieruchomości należącej do rodziców, dziadków, czy osoby obcej, która w żaden sposób nie jest z nami spokrewniona, pod warunkiem oczywiście, że osoby te pozwolą bankowi na dokonanie wpisu hipoteki w Księdze Wieczystej.Co należy wiedzieć na temat tego sposobu?
    – można zabezpieczyć się nawet na kilku nieruchomościach
    – ostateczna decyzja należy do banku, czy zabezpieczy się na dodatkowej nieruchomości
    – jeśli nieruchomość dodatkowa należy do najbliższej rodziny, bank może zażądać przystąpienie jej właścicieli do kredytu


  3. Kredyt na budowę domu – jeśli jesteście właścicielami działki i jesteście w trakcie budowy domu, to logiczne jest, że już ponieśliście część nakładów finansowych na drodze do oddania nieruchomości do użytku. Załóżmy, że kupiliście działkę za 50 000 zł, a budowę doprowadziliście do etapu stanu surowego zamkniętego i potrzebujecie do skończenia budowy jeszcze 150 000 zł. Jeśli rzeczoznawca wyceni wartość dotychczas postawionej nieruchomości na 150 000 zł, to bank przyjmie to jako wniesiony już przez Was wkład własny. Nawet jeśli nie rozpoczęliście żadnej budowy, a jesteście właścicielami działki, na której zamierzacie postawić wymarzony dom, również jej wartość może zostać przyjęta jako poniesiony przez Was wkład własny. Dotyczy to również sytuacji, kiedy nie musieliście do tej pory wydawać ani grosza, by stać się właścicielem działki, gdyż dostaliście ją w formie darowizny lub odziedziczyliście w spadku po zmarłej osobie.

  4. Wartość nieruchomości jest wyższa niż cena transakcyjna – Kiedy traficie na okazję i macie możliwość kupna mieszkania dużo poniżej rzeczywistej jego wartości, to jest szansa że nie będziecie musieli wnosić do transakcji żadnej gotówki, a bank sfinansuje kredytem całą kwotę, którą zapłacimy za mieszkanie.Przykład: Jeśli ktoś z różnych powodów, sprzedaje mieszkanie za 150 000 zł, którego wartość rzeczoznawca wyceni na 200 000 zł, to bank może przyjąć, że różnica występująca pomiędzy ceną transakcyjną, a wartością nieruchomości, to jest nasz to wkład własny (w tym przypadku 50 000 zł od 200 000 zł, czyli 25%).Przytoczony przykład jest bardzo optymistyczny, jednakże różnice pomiędzy wartością rynkową nieruchomości, a ceną transakcyjną często mogą wynosić od kilku do kilkunastu procent lub w skrajnych przypadkach nawet więcej. Jeśli jesteście przekonani, że w rzeczywistości płacicie mniej niż dana nieruchomość jest warta, to możecie zlecić wykonanie operatu szacunkowego, posiadającemu odpowiednie licencje rzeczoznawcy majątkowemu. Nadal jest kilka banków, które przyjmują zewnętrzne operaty szacunkowe, dzięki czemu w łatwy sposób możecie uniknąć konieczności wniesienia wymaganego wkładu własnego na poziomie 10, 15 lub 20%.

  5. Książeczki mieszkaniowe – trochę zapomniane, umożliwiające w czasach PRL oszczędzanie na wymarzone mieszkanie dla siebie lub swoich dzieci. Często ludzie nie zdają sobie sprawy, że takową posiadają. Jeśli planujecie zakup mieszkania, to warto zapytać rodziców, gdyż być może nawet nie wiedzą, że mają książeczkę mieszkaniową, dzięki której pomogą swoim już dorosłym pociechom sfinansowanie zakupu upragnionego mieszkania. Po czasach hiperinflacji, gdy ktoś przyszedł dowiedzieć się ile pieniędzy zgromadził na OKM (Oszczędnościowej Książeczce Mieszkaniowej), często okazywało się, że w wyniku spadku wartości pieniądza, znajdywały się tam dosłownie grosze. Na szczęście, oprócz środków zgromadzonych na książeczce wraz z odsetkami, w ramach rekompensaty z budżetu państwa, właściciele OKM mają prawo do wypłaty tzw. premii gwarancyjnej.
    Premia gwarancyjna jest wypłacana właścicielom książeczek mieszkaniowych, którzy założyli je do dnia 23 października 1990 r. i przeznaczą środki zgromadzone na książeczce na ściśle określone cele mieszkaniowe. Wszystkie informacje na temat w/w OKM można znaleźć w informatorze PKO Banku Polskiego.Więcej informacji na temat Oszczędnościowych Książeczek Mieszkaniowych przeczytasz w artykule z 28 stycznia 2016.

Na tą chwilę opisałem wg mnie najłatwiejsze i najbardziej sensowne sposoby na ominięcie wymaganego wkładu własnego, który od 1 stycznia 2016 roku wynosi 15%. Być może ktoś mi zarzuci, że nie opisałem teoretycznie najłatwiejszego sposobu, który często jest opisywany na różnych stronach internetowych, a więc możliwości zaciągnięcia pożyczki gotówkowej wraz z kredytem hipotecznym. Rzeczywiście istnieje taka możliwość, jednak nie będę tu omawiał tego, w jaki sposób to zrobić. Pomijając sam fakt, że jest to dodatkowe zobowiązanie dla kredytobiorcy, który w takiej sytuacji będzie musiał przez pewien czas spłacać dwa oddzielne kredyty, to wg Rekomendacji S ustanowionej przez Komisję Nadzoru Finansowego:

Bank powinien przyjąć od klienta oświadczenie, że środki finansowe kredytobiorcy przeznaczone na wkład własny nie pochodzą z kredytu”

Jak widać, mimo zwiększenia wymaganego minimalnego wkładu własnego (dla przypomnienia w roku 2017 będzie wymagane minimum 20%), można znaleźć sposoby na ominięcie tego warunku. Zanim więc, zrezygnujecie ze snucia planów o nowym mieszkaniu ze względu na brak środków, warto udać się do dobrego doradcy finansowego, który pomoże znaleźć rozwiązanie dla takiej sytuacji.

Udostępnij
Google+Tweet about this on TwitterShare on Facebook