2000 zł od ING do kredytu hipotecznego! Do tego rewelacyjne warunki!

Opublikowano: 24 sierpnia 2016 przez Bartosz Nowak

ING PromocjaING Bank Śląski jak widać ma zamiar w ciągu niecałego miesiąca zgarnąć niemałą pulę wniosków o kredyty hipoteczne. Wprowadzili kapitalne promocje i na ten moment ciężko znaleźć wśród banków oferty, które są w stanie konkurować z nowymi promocjami ING.

Jednak uwaga, kompletne wnioski należy złożyć do 15 września 2016!

Jeśli ktoś chce kupić nieruchomość w najbliższym czasie, to na prawdę warto. Przejdźmy zatem do szczegółów.


2000 zł na start!

  1. Jak otrzymać nagrodę?
    do 16 września 2016 złożyć kompletny wniosek o kredyt hipoteczny
    – posiadać lub założyć konto osobiste w banku
    Możesz złożyć wniosek o konto klikając w poniższy banner, a otrzymasz dodatkowo 100 zł, jeśli wydasz kartą minimum 1000 zł w ciągu 6 miesięcy

    – Podpisać umowę i uruchomić kredyt hipoteczny
    Nagrodę dostaje każdy, kto spełni warunki!
  2. Warunki przyznania nagrody
    – Nagroda zostanie wypłacona w ciągu 30 dnia kalendarzowych od dnia uruchomienia kredytu
    – Pieniądze zostaną wypłacone na Wasze konto. Możecie wydać je na cel dowolny
    – Nagroda jest zwolniona z podatku dochodowego (bank opłaca go za Was)
    – Promocja łączy się z ofertami: „Niższa marża”, „% prowizji”, „Mieszkaj bez kompromisów”
  3. Warunki kredytu hipotecznego
    – jak wspomniałem warunki w banku ING na ten moment również należą do najlepszych na rynku. Zwłaszcza osoby poniżej 35 roku życia mogące skorzystać z oferty „Mieszkaj bez kompromisów” mogą liczyć na fajne warunki. Poniżej najważniejsze parametry poszczególnych ofert.
    Tabela

 

 

 


Oferta specjalna „Hipoteczny last minute”

  1. Druga promocja nie daje możliwości otrzymania nagrody, ale bank proponuje rewelacyjne warunki kredytu hipotecznego. W przeciwieństwie do oferty „Mieszkaj bez kompromisów”, może z niej skorzystać każdy niezależnie od wieku! Poniżej przedstawiam parametry oferty:Tabela2
  2. Co zrobić, aby otrzymać powyższe warunki?
    do 15 września 2016 złożyć kompletny wniosek o kredyt hipoteczny
    – posiadać lub założyć konto osobiste w banku
    – skorzystać z ubezpieczenia na życie oferowanego przez bank

Do tej pory nie miałem w zwyczaju opisywać promocji bankowych odnośnie kredytów hipotecznych, ale ta zdecydowanie zasługuje na uwagę, stąd mój dzisiejszy wpis. Czasu nie ma dużo, więc jeśli ktoś chce w najbliższym czasie składać wniosek, to radzę się pospieszyć.

Jeśli jesteście zainteresowani powyższymi promocjami lub ogólnie rozmową na temat kredytu hipotecznego bądź innych produktów bankowych, zapraszam do zakładki „O mnie”, gdzie znajdziecie m.in. moje dane kontaktowe.

Sprawdź za darmo swoją historię kredytową

Opublikowano: 16 sierpnia 2016 przez Bartosz Nowak

layout_set_logo

Przygotowując się do zaciągnięcia kredytu hipotecznego oprócz „wyrobienia” sobie zdolności kredytowej, warto sprawdzić swoją historię kredytową, zwłaszcza jeśli mieliście kiedyś produkty kredytowe lub często otwieraliście konta osobiste w bankach. Wchodząc na stronę bik.pl – Biura Informacji Kredytowej (BIK), możecie ściągnąć indywidualny raport BIK, który z dużą dozą prawdopodobieństwa pozwoli Wam ocenić, czy w oczach banków będziecie wiarygodnymi klientami, czy będą miały pretekst, żeby do czegoś się przyczepić. Często ludzie nie są świadomi, że mają lub mieli jakieś zaległości.

Nie mam żadnego interesu w tym, by reklamować konto na stronie bik.pl, ale uważam, że korzyści dostajecie sporo, a kosztów nie trzeba ponosić żadnych, więc zdecydowanie warto.


Po co ściągać raport BIK?

Głównym powodem, dla którego możecie być zainteresowani ściągnięciem raportu jest przygotowanie do wzięcia kredytu hipotecznego. Jeśli tam cała historia jest czysta, to raczej nie macie co obawiać się o negatywną decyzję kredytową. Jeśli jednak mieliście jakieś zaległości w abonamentach, pożyczkach czy innych zobowiązaniach, których nie widać w BIKu, możecie przejrzeć bazy Biura Informacji Gospodarczej, o których przeczytasz w artykule poniżej:

Miałeś długi? Sprawdź czy nie jesteś w rejestrze dłużników

Kiedy jeszcze przyda się raport BIK?

  • dostałeś odmowę kredytu – w banku nie zawsze dowiecie się jaka była przyczyna odmowy, a po ściągnięciu raportu istnieje szansa, że zidentyfikujecie przyczynę
  • poręczyłeś kredyt  – można sprawdzić, czy jest spłacany regularnie
  • spłacasz aktualnie kredyt – sprawdzisz saldo kredytu do spłaty, ewentualnie czy były jakieś zaległości
  • spóźniałeś się z ratą – w zależności od tego jak długo to trwało, zobaczysz status zaległości (opóźnienie do 30 dni, windykacja, egzekucja itp.)
  • masz stare niezamknięte konto  – być może już zapomniałeś o starym koncie, którego nie używasz, a po zmianie taryfy opłat i prowizji bank nalicza Ci opłaty

Co znajdziesz w BIKu?

  • szczegółową historię Twoich zobowiązań kredytowych
  • ocenę punktową (scoring) – tylko w wersji płatnej – na podstawie tzw. punktów scoringowych banki oceniają Twoją wiarygodność jako kredytobiorcy. Niska punktacja może być przyczyną odmowy udzielenia kredytu.
  • aktualne salda kredytów do spłaty
  • salda należności wymagalnych
  • które zobowiązania są widoczne dla banków, a które nie – może się zdarzyć tak, że nawet jeśli miałeś problemy ze spłatą kredytu i bank po bezskutecznej egzekucji sprzedał zobowiązanie firmie windykacyjnej, to … inne banki nie będą tego widziały! Jeśli bank nie będzie dalej przetwarzał Twoich danych osobowych do Biura Informacji Kredytowej, to nawet nie spłacając poprzedniego zobowiązania, masz dużą szansę na otrzymanie kredytu w innym banku!
  • zapytania z banków – uważam, że bardzo duży plus posiadania konta na bik.pl. Przy każdym złożeniu wniosku o produkt kredytowy, dostajesz maila z taką informacją (produkt, kwota, bank). Z jednej strony możesz czuć się bezpiecznie, że nikt nie weźmie żadnego kredytu na Ciebie, bez Twojej wiedzy, a z drugiej, że doradcy w bankach nie będą zaniżać Ci scoringu składając wnioski nawet, gdy nie masz o tym pojęcia! Niestety ale w rzeczywistości, nie we wszystkich bankach są w stanie policzyć klientowi dokładnie zdolność kredytową nie składając wniosku. Zdarza się, że dostęp do przestarzałych kalkulatorów powoduje, że aby sprawdzić, czy dany klient może otrzymać jakiś kredyt, doradca musi wprowadzić wniosek (druku papierowego nie ma, więc klient nie musi nawet o tym wiedzieć!).

Nie masz nic na koncie? Zbliżeniowo zapłacisz. Sprawdź swoją kartę

Opublikowano: 5 sierpnia 2016 przez Bartosz Nowak

credit-card-1080074_640Płatności zbliżeniowe zostały wprowadzone w Polsce niemal 10 lat temu, bo w grudniu 2007 roku. Nie wiem jak Wy, ale osobiście regularnie korzystam z funkcji zbliżeniowych kart ze względu przede wszystkim na wygodę i szybkość transakcji. Wielu ludzi obawia się płatności zbliżeniowych, gdyż w razie kradzieży bądź zgubienia karty, złodziej może bez problemu płacić nią poniżej 50 zł nie znając PINu i to nie raz. W bankach mówią zwykle, że zbliżeniowo można zapłacić bez PINu za transakcję poniżej 50 zł jednorazowo i np. 150 – 250 zł w ciągu dnia (banki mogą ustalić różne limity). Jak się jednak okazuje, nie zawsze okazuje się to prawdą. Wymienię kilka przykładów, które pokazują, że trzeba być uważnym stosując często transakcje zbliżeniowe.


MasterCard – transakcje online, VISA – online

Jak się okazuje jeśli płacicie zbliżeniowo, to transakcje poniżej 50 zł mogą być realizowane w trybie offline lub online. Banki same mogą ustalać w jaki sposób będą realizowały niskokwotowe transakcje, jednak zależy to również od organizacji wydającej kartę. O ile w przypadku kart MasterCard realizowane są online, to w przypadku VISY zwykle offline. Różnica polega na tym, że w przypadku transakcji offline, karta nie łączy się bezpośrednio z bankiem, nie sprawdza salda na rachunku, tylko realizuje transakcję, a ta jest księgowana po kilku dniach. Dzięki temu mamy do czynienia z kilkoma ciekawymi zjawiskami.


Zbliżeniowo można zapłacić max 50 zł jednorazowo i 250 zł w ciągu dnia – bzdura

Oczywiście zbliżeniowo można zapłacić dowolną kwotę w sklepie, jednak w przypadku transakcji powyżej 50 zł musicie dodatkowo wprowadzić PIN. O ile pierwszy limit (50 zł) jest prawdziwy, to drugi już niekoniecznie. Jak się okazuje, transakcje zbliżeniowe realizowane w trybie offline powodują, że często można zapłacić dowolną ilość razy w ciągu dnia za zakupy bez wpisywania kodu PIN, przekraczając w sumie ustaloną przez bank kwotę graniczną w wysokości 250 zł.


Masz 5 zł na koncie i chcesz zrobić zakupy za 20?

Jeśli wiesz, że Twoja karta działa w trybie offline, to możesz bez żadnych obaw płacić. Osobiście sprawdziłem mając konto w PKO Banku Polskim, że nie mając praktycznie w ogóle środków na koncie, mogę spokojnie zrobić zakupy do 50 zł, bez obaw, że pojawi się komunikat o odmowie transakcji.


Masz – 50 zł na koncie? Zapłacisz zbliżeniowo

Wydaje się to absurdem, ale niestety jest to prawda. Teoretycznie jeśli nie macie przyznanego debetu lub kredytu odnawialnego (linii kredytowej), to bank uniemożliwi Wam „zejście” na minus, chyba że pobierze opłatę za prowadzenie rachunku, odsetki itp. Historia ta sama co powyżej, jeśli wiecie, że Wasza karta działa w trybie offline, to brak środków na koncie nie oznacza, że nie wejdziecie na debet. Jeśli nie kontrolujecie salda rachunku, to nawet gdy będzie już ujemne Wasza karta umożliwi dokonywanie kolejnych transakcji. Oczywiście reklamacja w banku nie zda się na nic, debet trzeba będzie pokryć, a bank naliczy sobie odsetki od niedozwolonego salda ujemnego – nie polecam.


Początkowo byłem wielkim zwolennikiem transakcji zbliżeniowych. Wygoda i szybsze płacenie niż gotówką, dodatkowo brak konieczności jej posiadania przy sobie mi wystarczyły jako argumenty. Jednak księgowanie transakcji po kilku dniach (bez wprowadzania blokady na rachunku), czy możliwość wejścia na minus spowodowały, że jestem ostrożny przy płatnościach tego typu. Jeśli dużo płacicie zbliżeniowo to może się zdarzyć tak, że macie 150 zł na koncie, wypłacicie 100 zł, a wieczorem zostaną zaksięgowane zaległe transakcje na kwotę w sumie np. 80 zł, co spowoduje debet w wysokości 30 zł. Osobiście preferuję kartę MasterCard ze względu na transakcje online. Jeśli chodzi o banki, to najlepiej jak sami sprawdzicie jak to działa w Waszym przypadku.

Będą kredyty na działki rolne! Zmiany w ustawie od 16 sierpnia

Opublikowano: 2 sierpnia 2016 przez Bartosz Nowak

contract-1464917_64030 lipca tj. w sobotę prezydent Andrzej Duda podpisał zmiany do ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego oraz zmiany do ustawy o księgach wieczystych i hipotece.

Wczoraj ustawa została opublikowana w dzienniku ustaw, co oznacza, że wejdzie w życie 16 sierpnia. Tym samym skończą się absurdy, gdy ludzie nie mogli uzyskać kredytu hipotecznego na zakup czy budowę domów jednorodzinnych, jeśli choć część działki stanowiła działka rolna.


Pierwsze banki już przyjmują wnioski

Pekao S.A., Alior i ING jako pierwsze zakomunikowały oficjalnie, że nawet jeśli ktoś otrzymał decyzję negatywną z powodu braku możliwości ustanowienia hipoteki przez bank na nieruchomości rolnej, ze względu na zapisy w ustawie, to może ponownie ubiegać się o kredyt w tych bankach. Niedługo kolejne banki z pewnością dołączą do wymienionej trójki.


Dom na działce rolnej – kiedy bank udzieli kredytu?

  • gdy działka ma mniej niż 3000 m2
  • gdy działka ma mniej niż 5000 m2 i jest zabudowana budynkiem mieszkalnym oraz nie jest wykorzystywana do produkcji rolniczej
  • działek powyżej 5000 m2, gdy przed wejściem ustawy w życie (30 kwietnia 2016) była wydana ostateczna decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, z której wynika przeznaczenie są na cele inne niż rolne – tutaj jednak nieliczne banki

Jeśli zdążyliście już złożyć wniosek o kredyt, to nie musicie się obawiać, wniosek nie powinien zostać odrzucony z powodu nieprawidłowego przeznaczenia nieruchomości, jednak samą hipotekę w Księdze Wieczystej będziecie mogli wpisać dopiero po wejściu zmian w życiu, czyli najwcześniej 16 sierpnia 2016.

Udostępnij
Google+Tweet about this on TwitterShare on Facebook