Tańsze kredyty, czy lichwa w podziemiu? Zmiany w ustawie antylichwiarskiej

Opublikowano: 18 grudnia 2016 przez Bartosz Nowak

Ustawa antylichwiarska całkiem niedawno była zmieniana, tj. 11 marca 2016 roku. Jednak prawdopodobnie czekają nas kolejne zmiany w prawie. 8 grudnia Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zmian, które drastycznie mogą zmienić sytuację na rynku kredytów i pożyczek konsumenckich. Teoretycznie wygranymi powinni być klienci, ale jak to zwykle bywa może to okazać się tylko w teorii, bo nawet jak za kredyty jedni zapłacą mniej, to inni mogą zapłacić więcej za konta czy inne produkty.

Jeśli chodzi o rynek chwilówek i działających na nim Providentów, Vivusów itp. to zmiany mogą być na nich na tyle drastyczne, że ich działalność w Polsce stanie się kompletnie nieopłacalna.


Jakie są w Polsce ograniczenia

Aktualnie ustawa antylichwiarska przewiduje następujące ograniczenia:

  • maksymalny limit opłat 25% i 30% w stosunku rocznym (oprocentowanie, prowizja, opłaty przygotowawcze itp)
  • maksymalne odsetki – 4-krotność stopy lombardowej (na dziś 10%)
  • maksymalny limit na monity i odsetki karne – 6-krotność stopy lombardowej (na dziś 15%)

Nawet w bankach takich jak Alior, czy Raiffeisen możecie zapłacić 30% prowizji za udzielenie kredytu gotówkowego. Rekordzistami w pobieraniu opłat są jednak firmy pożyczkowe, specjalizujące się w tzw. chwilówkach. Co prawda w tym przypadku wcale koszty teoretycznie nie muszą być wysokie (np. pożyczacie 1000 zł, oddajecie po miesiącu 1030 zł). Jednak jeśli nie macie pieniędzy na spłatę, to opłaty za przedłużenie pożyczki na kolejny okres mogą okazać się dla Was zabójcze. I na tym tak właściwie zarabiają tego typu firmy.

Co ciekawe, ustawa antylichwiarska w obecnej formie zakazała firmom pożyczkowym pobierania opłat w takiej wysokości, jak to było jeszcze niedawno, ale jak wiadomo wszystko da się obejść. Najbardziej kreatywne firmy tworzą w ramach jednej grupy kapitałowej kilka firm. Nie oferują one możliwości przedłużenia pożyczki, ale wspaniałomyślnie umożliwiają refinansowanie kredytu w kolejnej spółce zależnej, która udzieli Wam nowego kredytu z nową prowizją i spłaci pożyczkę w poprzedniej firmie, z którą sama jest powiązana.


Założenia nowego projektu

Jeśli proponowane zmiany wejdą w życie, to polityka kredytowa/pożyczkowa wielu firm, w tym banków, będzie musiała zostać znacznie zaostrzona. Oto propozycje:

  • prowizja – maksymalnie 10%
  • pozostałe koszty – max 10% rocznie
  • wszystkie koszty pozaodsetkowe – max 75% wartości kredytu przez cały okres kredytowania (dziś 100%) – tutaj mamy uwzględnione wszystkie koszty poza odsetkami, które nie mogą przekraczać 10% w skali roku (prowizja, opata przygotowawcza, ubezpieczenia itp.)
  • kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat za nieprzestrzeganie limitów przewidzianych w ustawie! – do tej pory firmy karane były ewentualnie karami finansowymi, które specjalnie nie rujnowały finansów nierzetelnej instytucji, teraz konsekwencje będą poważniejsze

Podsumowanie – porównanie

Dziś Po zmianach
max odsetki 10% 10%
max prowizja 30% 10%
max koszty roczne 30% 10%
max koszty całkowite 100% 75%

Jakie będą skutki?

Co prawda na razie to tylko propozycje, więc może być tak, że zmiany nie wejdą w życie. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie obostrzenia wprowadzane na rynku bankowym, możemy spodziewać się, że i tutaj takie nastąpią. Teoretycznie wszystko wygląda ok. Klienci będą lepiej chronieni, pożyczki gotówkowe będą tańsze, banki zarobią mniej, a więcej zostanie w kieszeniach obywateli. Z drugiej jednak strony tak jak za podatek bankowy w końcu zapłacili klienci banków (wyższe koszty kredytów hipotecznych, mniejsze zyski z lokat przy tych samych stopach procentowych, czy wyższe prowizje za kredyty gotówkowe), tak i tym razem należy się spodziewać, że korzyści klientów mogą okazać się tylko pozorne.

O ile banki z pewnością z nową sytuacją sobie poradzą, to jednak w przypadku chwilówek wyzwanie może być o wiele większe. Firmy te zarabiają na wysokich kosztach pożyczek, jednak ponoszą również dużo większe ryzyko, gdyż zwykle trafiają do nich klienci z rysą na historii kredytowej, bądź których dochód nie jest akceptowalny w bankach. Ryzyko niewypłacalności klienta jest o wiele większe i przy tańszych pożyczkach wiele firm uzna pewnie biznes za nieopłacalny. Sam jestem przeciwnikiem brania tzw. „chwilówek”, które w znacznej większości są zdecydowanie droższe niż tradycyjne kredyty gotówkowe, ale uważam, że firmy te także są potrzebne, gdyż jest wiele osób, które potrzebują finansowania, a nie mogą na nie liczyć w banku.

Optymistycznym wariantem jest dostosowanie się banków do nowych przepisów i zwiększenie akcji kredytowej, tańszej dla klienta. W wariancie tym również, najdroższe firmy pożyczkowe zwijają interes i na rynku zostaje kilku graczy, pobierających maksymalne przewidziane w ustawie opłaty. W opcji pesymistycznej jednak, banki przerzucą swoje koszty na klientów i tak wyjdą na swoje, a firmy pożyczkowe albo w kreatywny i legalny sposób będą pobierać opłaty wyższe niż ustawowe albo zejdą do podziemia i tzw. lichwa nie będzie występować w postaci firm pożyczkowych, tylko szarej strefy. Niech każdy sam uzna, który wariant wydaje mu się bardziej prawdopodobny.

Ile naprawdę dostajecie z lokat? Opłaca się szukać lepszego oprocentowania?

Opublikowano: 11 grudnia 2016 przez Bartosz Nowak

piggy-bank-1056615_640Żyjemy w czasach, w których oszczędzający nie mają łatwego zadania w pomnażaniu swoich oszczędności, zwłaszcza jeśli korzystają z tradycyjnych metod oszczędzania takich jak rachunki oszczędnościowe, czy lokaty bankowe. Można oczywiście zdecydowanie zwiększyć swoje zyski, poprzez inwestycję w inne instrumenty finansowe jak akcje, obligacje, czy fundusze inwestycyjne lub bardziej ryzykowne instrumenty pochodne. Tajemnicą jednak nie jest, że większy potencjalny zysk zawsze wiąże się z ryzykiem. Jeśli chcecie bezpiecznie inwestować w fundusze inwestycyjne, to nie powinniście oczekiwać dużo większych zysków niż na lokatach.

Jeśli więc kierujecie się przede wszystkim bezpieczeństwem swoich środków, to powinniście się skupić przede wszystkim na rachunkach oszczędnościowych, lokatach, ewentualnie bezpiecznych funduszach inwestycyjnych.

O tym czy fundusze inwestycyjne mogą być bezpieczniejsze od lokaty przeczytasz klikając w ten link


Czy warto zwracać uwagę na oprocentowanie lokat!

Lokaty i rachunki oszczędnościowe przede wszystkim powinny pełnić funkcję ochronną dla naszych środków. Trzymanie gotówki w skarpecie nie jest dobrym pomysłem, więc lepiej je gdzieś ulokować. Ze względu na mizerne oprocentowanie, które obecnie oferują banki, kokosów nie macie co się spodziewać. Oprocentowanie dostępne na rynku obecnie w zależności od banków waha się pomiędzy 0,5% – a 4% (gdzie te drugie jest zwykle ograniczone kwotowo, np. do 10.000 zł).

Czy jest sens, by co np. 3 miesiące przenosić pieniądze do innego banku, który zaoferuje nam oprocentowanie wyższe o 0,5% w stosunku do obecnego banku? Tak szczerze, to jeśli macie kilka tysięcy odłożonych środków, to nie zawsze będzie to miało sens. Jeśli jesteście na tyle samodzielni, że wszystko zrobicie przez internet, to taka operacja może potrwać kilka minut, ale jeśli macie wybierać środki ze swojego banku i zanosić je do innego, to przy mniejszych kwotach jest wg mnie stratą czasu.


Ile tak naprawdę zarabiacie na lokatach?

Oprocentowanie podawane przez banki, jest zawsze kwotą brutto w skali roku. Oznacza to, że jeśli zakładacie lokatę na 4% na 3 miesiące, to w rzeczywistości gdy minie termin zapadalności lokaty to dostaniecie na konto swoje środki + odsetki w wysokości 0,81%! (4% – na 12 miesięcy, czyli 1% na 3 miesiące oraz odliczenie 19% podatku od zysków kapitałowych, tzw. podatku Belki).

Poniżej kilka symulacji. Przeanalizuję różne warianty. Lokujemy 1.000 zł, 5.000 zł, 10.000 zł, 50.000 zł i 100.000 zł. Oprocentowanie lokat 1%, 2%, 3%, 4%. Termin zapadalności lokaty 1 miesiąc, 3 miesiące, 6 miesięcy, 12 miesięcy. Jako wynik pokażę rzeczywistą kwotę odsetek, którą dostaniecie na konto.

1 wariant – 1.000 zł

1000-zl

2 wariant – 5.000 zł

5000-zl

3 wariant – 10.000 zł

10000-zl

4 wariant – 50.000 zł

50000

5 wariant – 100.000 zł

100000-zl

Jak widać im wyższa kwota, tym różnica w oprocentowaniu ma coraz istotniejsze znaczenie. Jednak jeśli ktoś „wrzuci” na lokatę 1000 zł na najlepszą lokatę na rynku to dostanie po roku 32,40 zł. Gdyby lokata była oprocentowana na 3%, to odsetek będzie o około 8 zł więcej. To raczej nie jest kwota, o którą warto się zabijać. Im krótszy okres oszczędzania, tym różnica jest jeszcze mniejsza.


Jak zwiększyć zyski z lokat?

Jeśli traktujecie lokatę jako dodatkowe źródło zarabiania pieniędzy, to warto wypatrywać bonusów oferowanych przez banki. Zdarza się, że banki oferują tzw. lokatę z bonusem, gdzie za założenie lokaty np. na minimum 1000 zł otrzymujecie 100 zł. Odsetki od takiej lokaty za 3 miesiące to będzie niewiele powyżej 6 zł, a dodatkowo dostaniecie 100 zł bonusu. Jeśli macie 5000 zł do ulokowania, to zamiast zakładać jedną lokatę na siebie i zgarnąć 100 zł bonusu, lepiej założyć 5 lokat na członków rodziny i zgarnąć 5 bonusów po 100 zł, czyli 500 zł (nie licząc odsetek).


Więcej można zarobić na kontach

Co jakiś czas publikuję najlepsze oferty kont bankowych, w których można zgarnąć bonus od banku. Banki płacą zwykle 50, 100 zł za założenie, a czasem potrafią wypłacać takie kwoty miesięcznie, przez co w ciągu roku można zarobić w taki sposób nawet 700 zł z jednego banku. Takie oferty pojawiają się znacznie częściej niż lokaty z bonusem i są dużo łatwiejszym sposobem zarabiania pieniędzy niż poprzez oszczędzanie na lokatach. Jeśli jesteście zainteresowani tego typu ofertami, to wystarczy do mnie napisać, a udostępnię Wam informację i linki, z których można założyć takie konta z bonusem. Na blogu opisuję takie akcje tylko raz na jakiś czas, wybierając najlepsze wg mnie perełki.


Przeczytaj też: Czy lokaty w bankach zawsze są bezpieczne?

Można składać wnioski o kredyt MDM! Tłumy chętnych

Opublikowano: 6 grudnia 2016 przez Bartosz Nowak

cathedral-square-592752_640Od 2 stycznia 2017 roku możemy się spodziewać w bankach prawdziwej lawiny wniosków o kredyt hipoteczny z dopłatą w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Cieszę się z tego miejsca, że nie pracuję w oddziale banku, gdyż pracownicy, zwłaszcza największych banków, w styczniu będą musieli bić rekordy nadgodzin, żeby ogarnąć falę wniosków, która do nich zmierza.

Na szczęście banki również przewidują ogrom zainteresowania, z którym będą mieli do czynienia i chcąc ułatwić swoim pracownikom trochę pracy oraz w celu rozładowania kolejek, wprowadzają możliwość składania wniosków o kredyt już teraz!

Jest to również ukłon w stronę klientów, którzy nie muszą składać wniosków zaraz na początku stycznia i potem martwić się czy zostaną one w porę zarejestrowane.


MDM może skończyć się w styczniu!

W roku 2016 środki na dopłaty na rok bieżący skończyły się 15 marca. Obserwując otoczenie i widząc zainteresowanie programem, z którym obecnie mamy do czynienia, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że istnieje niemałe prawdopodobieństwo, że limit dopłat zostanie wykorzystany w ciągu niecałego miesiąca! Oczywiście liczy się data rejestracji środków w Banku Gospodarstwa Krajowego, a nie data ich wypłaty, niemniej jednak jeśli ktoś liczy na otrzymanie dopłaty, to najpóźniej w pierwszym tygodniu stycznia powinien składać wnioski.


Można składać wnioski już teraz!

Jak wspominałem na początku kilka banków rozpoczęło przyjmowanie wniosków o kredyt w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Pewnych rzeczy nie da się jednak przeskoczyć i rejestracja samej dopłaty i wniosku właściwego nastąpi po 2 stycznia 2016 roku. Istnieje jednak możliwość składania wniosku już teraz, by bank zweryfikował, czy mamy kompletną dokumentację, zarejestrował Wasze dane w systemie i wysłał wniosek do wstępnej weryfikacji.


Ostateczna decyzja kredytowa również w styczniu

Jak do tej pory tylko jeden bank zadeklarował się, że może wydać ostateczną decyzję kredytową jeszcze w grudniu, gdzie właściwie po Nowym Roku zostanie tylko rejestracja wniosku o dopłatę i podpisanie umowy kredytowej. Nie jest to jednak bank, który cieszy się zbyt wielkim zainteresowaniem. W pozostałych bankach, możecie otrzymać wstępną decyzję finansową, co oznacza weryfikację Waszej zdolności kredytowej, historii kredytowej, raportów BIK, punktacji scoringowej. Wydanie takiej decyzji trwa zwykle od 1 do 7 dni, więc dłuższa część procesu kredytowego, standardowo będzie procesowana po Nowym Roku.


Przypomnę, że program Mieszkanie dla Młodych kończy się w 2018 roku, a później rząd nie przewiduje żadnego wsparcia dla osób chcących kupić mieszkanie lub dom na własność. Jeśli chcecie więc otrzymać dopłatę, a macie już wybraną konkretną nieruchomość, to polecam powoli kompletować dokumenty do kredytu. Prawdopodobnie z początku lutego będziemy mówić już o ostatniej transzy dopłat przewidzianych na rok 2018.

Mieszkanie dla Młodych – ile zostało? Grudniowy raport

Opublikowano: 3 grudnia 2016 przez Bartosz Nowak

house-963210_1280Ostatni raport z wykorzystania limitu MDM w roku 2016 przygotowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Środki na rok 2016 zostały zarezerwowane w 99,12%, co oznacza brak możliwości składania wniosków z dopłatą na ten rok.

Z puli na rok 2017 zostało zarezerwowanych 49,85% środków i na ten moment również nie ma możliwości składania wniosków z wypłatą dopłaty w roku 2017! Pozostała część, zostanie odblokowana po 2 stycznia 2017 i wtedy ponownie będzie można składać wnioski do banków. Co ciekawe pojawiają się powoli informacje, że można będzie składać wnioski już w grudniu (choć rejestracja samej dopłaty nastąpi oczywiście w styczniu). O szczegółach napiszę z początku tygodnia.

Nadal można jednak składać wnioski o kredyty z dofinansowaniem z BGK w ramach programu Mieszkanie dla Młodych, jeśli sama dopłata z MDM ma zostać wypłacona w roku 2018. Taka możliwość zostanie zablokowana, gdy zostanie zarezerwowanych 50% środków (kolejne wnioski będzie można składać po 1 stycznia 2018). Na dzień dzisiejszy zarezerwowano 13,19% puli, co oznacza wzrost w porównaniu z poprzednim miesiącem o około 4%.


mdm-raport

Źródło: bgk.pl

Przeczytaj także:

MDM – Mieszkanie dla Młodych – co to i dla kogo

Udostępnij
Google+Tweet about this on TwitterShare on Facebook