Dlaczego warto ubezpieczyć nieruchomość?

Opublikowano: 14 lutego 2017 przez Bartosz Nowak

Biorąc pod uwagę, że dom lub mieszkanie, stanowi zwykle największy składnik naszego majątku, to fakt, że tak często ludzie ich nie ubezpieczają jest dla mnie szokujący. Na ubezpieczenie samochodu wartego kilka/kilkadziesiąt razy mniej niż nasze nieruchomości rocznie wydajemy kilkaset złotych, często ludzie wykupują dodatkowo AC, płacąc za to kolejne kilkaset lub nawet kilka tysięcy złotych, a nieruchomości pozostają nieubezpieczone, mimo że wysokości składek są kilkakrotnie mniejsze. Pytanie nie brzmi czy warto ubezpieczyć nieruchomość, lecz dlaczego powinno się to zrobić oraz co powinna taka polisa zawierać.


Kredyt hipoteczny

Najczęściej ludzie spotykają się z ubezpieczeniem nieruchomości przy kredytach hipotecznych, z racji tego, że wszystkie banki wymagają takich polis od swoich klientów. Drogi są dwie – można wykupić polisę indywidualną (z cesją na bank) lub skorzystać z oferty bankowej – w ramach współpracy banków z towarzystwami ubezpieczeniowymi. Co ciekawe, podobnie jak przy ubezpieczeniach na życie, zwykle to co dostaniemy w banku, w rzeczywistości nie jest oferowane bezpośrednio w danym towarzystwie ubezpieczeniowym, gdybyśmy chcieli ubezpieczyć się tam indywidualnie.

Banki oferują często dwa warianty: podstawowy i rozszerzony. W podstawowym pakiecie ubezpieczamy same mury – o tym będzie mowa dalej. W rozszerzonych możemy ubezpieczyć rzeczy osobiste, elementy wyposażenia, ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym (OC), ale zwykle składki są wysokie, a ogólne warunki nie powalają na kolana, więc zdecydowanie lepiej wykupić polisę samodzielnie.


Dlaczego warto ubezpieczyć nieruchomość?

Najlepsze ubezpieczenie to takie, z którego i tak się nie skorzysta (co z tego, że dostaniemy 200.000 zł za mieszkanie, jeśli nie mamy dachu nad głową, nie licząc wszystkiego co przy okazji straciliśmy). Ubezpieczenie warto jednak mieć, jak sama nazwa wskazuje, na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Jedni mogą uważać, że przez 30 lat płacenie 200 zł rocznie, to 6.000 zł wyrzuconych w błoto. Jeśli jednak u sąsiada wybuchnie gaz, powódź zaleje im dom lub huragan zerwie dach, to nawet wielokrotnie wyższe składki są niczym w porównaniu z rozmiarem szkody, której doznali oraz z wysokością świadczenia, którą mogą otrzymać w ramach rekompensaty z Towarzystwa Ubezpieczeniowego.

Koszty odbudowy nieruchomości mogą być gigantyczne. Nawet bardziej powszechne szkody, typu zalanie przez sąsiada, mogą spowodować koszty sięgające kilku lub kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wilgoć na suficie, odchodzące tapety, pojawiające się grzyby, a nie daj boże zamoczony sprzęt AGD/RTV, to nie tylko strata pieniędzy, ale i czasu, czy nerwów. Właśnie to ma nam częściowo zrekompensować świadczenie, które otrzymamy tylko w przypadku ubezpieczenia naszego majątku.


Ile kosztuje ubezpieczenie nieruchomości?

Jeśli chcecie ubezpieczyć same „mury”, czyli to co wymaga bank, to już mniej więcej od 100 zł rocznie możecie mieć polisę. Oczywiście polisa polisie nierówna, gdyż jeden będzie chciał ubezpieczyć dodatkowo swoje rzeczy osobiste, inny architekturę ogrodu lub garaż. Dlatego w przypadku mieszkań cena polisy zwykle może wahać się w granicach od 100 zł do 1000 zł rocznie, w przypadku domów od 200, również do 1000 zł w skali roku.

Biorąc pod uwagę, że nieruchomości warte są zwykle kilkaset tysięcy złotych, to taki koszt nie jest wysoki.


OC – najważniejsze

Wg mnie ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym jest jednym z najważniejszych, które powinien mieć każdy, kto jest właścicielem nieruchomości. Dobre OC zabezpiecza nas przed roszczeniami osób trzecich, jeśli wyrządzimy szkodę na ich rzecz. Najczęściej wypłacane świadczenia są z tytułu zalania sąsiada (ponad 60%). Ulatniający się dym z mieszkania, przepięcia, które mogą nieść konsekwencje nie tylko dla nas, to inne przykłady kiedy może się do nas zgłosić sąsiad z pretensjami i żądaniem zapłaty, które może być pokryte z polisy.

W przypadku domu, silne podmuchy wiatru mogą zmieść meble ogrodowe, trampoliny itp. Jeśli uszkodzą np. okno sąsiadowi, to także jesteśmy narażeni na żądanie odszkodowania. Podobnie w przypadku, gdy nie odśnieżymy przed domem i ktoś się przewróci łamiąc przy tym nogę.

Dobre OC działa jednak nie tylko na terenie nieruchomości, lecz w całym kraju lub na całym świecie. Minimalna suma ubezpieczenia wg mnie powinna kształtować się w okolicach 50.000 zł, a jeśli będzie na 200.000 zł to już rewelacja.


Co można ubezpieczyć

Ubezpieczenie nieruchomości jest niezwykle szerokim pojęciem, a każdego może interesować ochrona zupełnie innego składniku majątku, dlatego przybliżę mniej więcej, co może znaleźć się na polisie, jako przedmiot ubezpieczenia. W zależności od ubezpieczyciela składniki majątkowe mogą być różnie grupowane, ale podam przykład byście mieli ogólne pojęcie.

  1. Dom i mieszkanie
    – fundamenty, mury, dach, ściany działowe, okna, drzwi zewnętrzne
    – parapety, tynki zewnętrzne, elewacje izolacje cieplne i przeciwwodne, rynny, schody
    – antresole, piece, kominki, powłoki malarskie, okleiny dekoracyjne, sufity, ściany, podłogi
    – kabiny prysznicowe, umywalki, wanny, muszle klozetowe, baterie łazienkowe i kuchenne wbudowane w ścianę
    – żaluzje, rolety, kraty i markizy
    – okna i drzwi wewnętrzne
    – przyłącza mediów, grzejniki, klimatyzatory, systemy wentylacji
    – urządzenia służące oczyszczaniu lub gromadzeniu śmieci i ścieków
    – baterie, kolektory słoneczne, instalacja alarmowa i odgromowa
    – instalacje sieci wodno – kanalizacyjnej, elektrycznej, gazowej, grzewczej
    – anteny, domofony, wideofony
  2. Wyposażenie
    – meble (w tym wbudowane)
    – sprzęt RTV i AGD, audiowizualny, zmechanizowany
    – komputery stacjonarne wraz z komponentami (monitor, drukarka itp.)
    – elementy dekoracyjne oraz urządzenia domu lub mieszkania
  3. Rzeczy osobiste
    – odzież, sprzęt sportowy
    – sprzęt fotograficzny, elektroniczny, instrumenty muzyczne
    – telefony komórkowe, laptopy, tablety
    – wózki inwalidzkie, sprzęt medyczny, rehabilitacyjny
    – broń
    – programy komputerowe
    – biżuteria, gotówka, zegarki, zegary, wyroby ze złota, srebra, platyny itp.
  4. Architektura ogrodu
    – ogrodzenia, bramy i ich elementy
    – baseny, korty tenisowe, chodniki, drogi betonowe, kostki betonu lub asfaltowe
    – altany, lampy ogrodowe, studnie, posągi, wodotryski
    – rośliny ozdobne na terenie posesji lub doniczkowe na tarasach, loggiach, balkonach
    – plac zabaw, huśtawki, trampoliny, grille, narzędzia gospodarcze, meble ogrodowe

Pamiętajcie, że swój majątek możecie ubezpieczyć nie tylko od ognia i innych zdarzeń losowych (przepięcia, powodzie zalania itp.), ale również od kradzieży czy wandalizmu. Zakres może być niezwykle szeroki, dlatego najlepiej w rozmowie z doradcą dopasować polisę do własnych preferencji, uwzględniając przede wszystkim to, by polisa dobrze nas zabezpieczała, zwracając także uwagę na cenę, którą jesteście w stanie zapłacić.

Osobiście uważam, że każdy kto jest właścicielem nieruchomości przynajmniej powinien ubezpieczyć ją samą (tzw. mury) od ognia i zdarzeń losowych oraz rozszerzyć polisę o OC. Resztę już każdy powinien dopasować indywidualnie do swojej sytuacji.

Wąsy, włosy na torsie, porwanie przez UFO.Co ludzie ubezpieczają na świecie?

Opublikowano: 26 września 2016 przez Bartosz Nowak

alien-1015651_640Dzisiaj wpis z humorem. Na świecie można ubezpieczyć się niemal od wszystkiego, a najlepszymi przykładem będzie poniższa lista, najciekawszych (często dziwnych i śmiesznych) ubezpieczeń na życie. O tym, że piłkarze ubezpieczają coraz częściej swoje nogi na kwoty wielu milionów dolarów (Cristiano Ronaldo na ponad 140 mln $), mówi się od dawna i nawet specjalnie nikogo to nie dziwi, w końcu jest to ich narzędzie pracy. Jednak zarówno klienci jak i ubezpieczyciele potrafią (i to nie od dziś) być o wiele bardziej kreatywni, a najciekawsze przedmioty ubezpieczenia, o których udało mi się dowiedzieć znajdziecie w liście prezentowanej poniżej.


Najciekawsze przedmioty ubezpieczenia

  1. Ubezpieczenie na wypadek porwania przez kosmitów – takie rzeczy oczywiście tylko i wyłącznie w Stanach Zjednoczonych
  2. Rozbicie statku kosmicznego na naszym podwórku – za szkody wyrządzone przez UFO dostaniemy odszkodowanie również w Stanach Zjednoczonych
  3. Uszkodzenie komina przez Świętego Mikołaja – oczywiście w USA
  4. Środkowy palec prawej dłoni – Keith Richards na kwotę 1,6 mln dolarów
  5. Pośladki – Jennifer Lopez na 27 mln dolarów
  6. Penis – Frankie Jakeman brytyjski striptizer penis na 1,6 mln dolarów
  7. Biust – Dolly Parton ubezpieczyła każdą pierś po 300 tys $
  8. Język – Gennaro Pelliccia znany tester kawy ubezpieczył swój język na 14 mln $
  9. Wąsy – Merv Hughes australijski gracz krykieta na kwotę 370 tys $
  10. Owłosiony tors – Tom Jones na 7 mln $
  11. Poczucie humoru – Komik Rich Hall na 1 mln $ (ciekawe jak skalkulowali ryzyko)
  12. Nos i zmysł węchu – Ilja Gort koneser wina – suma 8 mln dolarów
  13. Zęby – America Ferrera aktorka grająca amerykańską „Brzydulę” – 10 mln $ (współpracuje z firmą Aquafresh White Trays)
  14. Śmierć lub utrata zmysłów – Hotel Royal Falcon w Lowestoft ubezpieczył obsługę i swoich gości na wypadek śmierci i utraty zmysłów (spowodowanych kontaktem ze zjawami, które się tam pojawiają)
  15. Niechciana ciąża podobiecznej – tutaj akurat najciekawszy przypadek biorąc pod uwagę Polskę! Opiekun kolonijny może rzeczywiście wykupić ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej m.in. na wypadek zajścia w ciążę przez podobieczną podczas kolonii

Jak widać kreatywność nie zna granic. Więcej komentarza nie trzeba 🙂

Po śmierci męża, żona nie może sprzedać mieszkania? Sukcesja majątkowa

Opublikowano: 2 września 2016 przez Bartosz Nowak

Przystępując do kredytu hipotecznego, mało kto wyobraża sobie, że mogłoby go za chwilę zabraknąć na tym świecie. Żyje się planami, marzeniami o nowym mieszkaniu, wspólną przyszłością. Niestety zdarza się, że życie bywa okrutne i nagle okazuje się, że jednej osoby brakuje, a druga zostaje obciążona dodatkowymi problemami.

Niektórzy mówią: jak mnie zabraknie, to żona sprzeda dom, spłaci kredyt i jakoś sobie poradzi. Problem w tym, że w rzeczywistości nie jest tak różowo.

W pierwszym artykule dotyczącym sukcesji majątkowej piszę o tym, do kogo należy nieruchomość, gdy zabraknie jej właściciela/współwłaściciela rozważając różne warianty.


  1. Singiel

Singiel

Tutaj sprawa wydaje się prosta. Po śmierci właściciela, nieruchomość trafia do jego rodziców. Jeśli nie mają pieniędzy na obsługę kredytu, mogą sprzedać dom i spłacić zobowiązanie. A co jeśli syn otrzymał dopłatę w ramach programu Mieszkanie dla Młodych w wysokości np. 20.000 zł? Przy spłacie kredytu przed 5 rokiem od udzielenia kredytu, część dopłaty trzeba zwrócić (nie licząc prowizji od wcześniejszej spłaty itd.)

Ostatnio popularna jest sytuacja, gdy 2 osoby będące w związku partnerskim kupują nieruchomość korzystając z dopłaty w ramach MDM. W takim przypadku z założeń programu wynika, że właścicielem mieszkania może zostać tylko jedno z nich, zaś oczywiście dla poprawienia zdolności kredytowej mogą przystąpić oboje.

Przykład:

Marcin i Joanna przystępują do kredytu razem. Właścicielem nieruchomości jest tylko Marcin, który jakiś czas później w wyniku np. nieszczęśliwego wypadku ginie. W ramach spadku nieruchomość staje się własnością rodziców Marcina. Jednak Joanna nadal jest współkredytobiorcą i to na niej w pierwszej kolejności spoczywa obowiązek spłaty kredytu.


2. Małżeństwo bez dzieci

Małżeństwo bez dzieci

Większość ludzi błędnie myśli, że po śmierci męża lub żony, cała nieruchomość zostaje przypisana drugiej osobie. W rzeczywistości mąż/żona staje się właścicielem 75% udziałów w nieruchomości, zaś pozostałe 25% przypada teściom! – czyli rodzicom zmarłego/zmarłej. Podobnie jak w powyższym przypadku, kredyt hipoteczny ciąży przede wszystkim na małżonku zmarłego, który dodatkowo nie może sprzedać nieruchomości bez zgody teściów!


3. Małżeństwo z dzieckiem

Małżeństwo 1 dziecko

Podział podobnie jak powyżej. W czym więc problem? Jeśli nieruchomość jest obciążona kredytem to oczywiście trzeba go spłacać. Jeśli żony/męża zmarłego na to nie stać, to może sprzedać mieszkanie. Czy na pewno?

Mieszkanie czy dom można sprzedać za zgodą wszystkich współwłaścicieli. Jeśli udziałowcami są dzieci niepełnoletnie, to nie mogą one samodzielnie dysponować swoim majątkiem. Rodzic musi w tej sytuacji złożyć do sądu wniosek o zezwolenie na dokonanie w imieniu dziecka czynności przekraczającej zwykły zarząd majątkiem dziecka. Czyli w skrócie otrzymać zgodę na zadysponowanie majątkiem dziecka. Niestety po pierwsze sprawa sądowa może trwać kilka miesięcy, a w tym czasie kredyt trzeba oczywiście spłacać, a po drugie zgodę sądu nie zawsze łatwo jest otrzymać.


4. Małżeństwo z dwójką dzieci

Małżeństwo 2 dzieci

Podobna sytuacja jak wyżej. Chciałem tylko pokazać jak dalej kształtuje się podział.


5. Małżeństwo z dwójką dzieci (wspólne i jedno z poprzedniego związku)

Małżeństwo 2 dzieci - jedno swoje drugie nie

W momencie, gdy wspólnie wychowujecie dziecko, które jest tylko jednego z Was, sprawa może się jeszcze bardziej skomplikować.

Przykład:

Małżeństwo wychowuje wspólnie dziecko żony oraz wspólne. Niestety w pewnym momencie mąż zostaje sam z dziećmi. Aby móc sprzedać mieszkanie musi uzyskać zgodę sądu na zadysponowanie majątkiem swojego dziecka oraz dziecka żony. Z tym, że jeśli nadal żyje prawowity ojciec dziecka żony, to on jest jego prawnym opiekunem. Oznacza to, że wniosek do sądu może złożyć tylko były partner/mąż zmarłej żony.


Może i temat nie jest zbyt przyjemny, ale jeśli ktoś bierze kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych kredytu na mieszkanie lub dom, to powinien być świadomy ewentualnych konsekwencji i powinien zapewnić bezpieczeństwo swojej rodzinie. W jaki sposób można się choć częściowo zabezpieczyć? Przede wszystkim spisać testament przekazujący majątek małżonkowi czy partnerowi do czasu osiągnięcia pełnoletniości przez dzieci oraz zabezpieczyć spłatę kredytu poprzez wykup polisy ubezpieczenia na życie przynajmniej na połowę, a najlepiej na pełną kwotę kredytu.

OC samochodu podrożeje o kolejne 50%

Opublikowano: 25 lipca 2016 przez Bartosz Nowak

shield-291160_640Kto z Was miał już „przyjemność” opłacenia składki za obowiązkowe ubezpieczenia OC samochodu zapewne zauważył, że nie jest ona niższa niż w poprzednich latach. Od początku roku zapowiadano, że składki będą znacząco rosły i rzeczywiście to widać, a jak się okazuje w najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych podwyżek i to niemałych. Prawdopodobnie czasy tanich ubezpieczeń OC komunikacyjnych minęły już bezpowrotnie i trzeba powoli się przyzwyczajać, do większego obowiązkowego wydatku przynajmniej raz w roku.


O ile wzrosły składki na OC komunikacyjne

W porównaniu do poprzedniego roku średnio płacimy około 35% więcej za ubezpieczenie samochodu. Mi osobiście ubezpieczyciel przysłał propozycję przedłużenia polisy ze składką wyższą o 34,18% w porównaniu do poprzedniego roku. Jak się okazało, niemal wszystkie pozostałe Towarzystwa Ubezpieczeniowe zaproponowały mi jeszcze wyższą stawkę. Na szczęście udało mi się znaleźć jedną firmę, w której ostatecznie w porównaniu z ubiegłym rokiem zapłaciłem o 13,1% więcej, jednak wpływ miał na to również węższy zakres ubezpieczenia.

Porównując poszczególne miasta, największy wzrost średniej składki został zanotowany w Kielcach (+49%).

W Toruniu średnia cena za ubezpieczenie wzrosła mniej niż w większości miast (+25%).


Dlaczego składki rosną?

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka:

  • OC przynosi Towarzystwom Ubezpieczeniowym straty – jak się okazuje, dla Towarzystw od wielu lat jest to zupełnie nierentowny biznes. Ostatnim rokiem, w którym branża ubezpieczeniowa odnotowała zyski z obowiązkowych ubezpieczeń był rok 2006! TU prowadziły między sobą wojnę cenową, na której najbardziej korzystaliśmy my klienci. Sami na tym tracili, lecz zdobywali klienta, dzięki czemu mogli zarabiać na dodatkowych ubezpieczeniach jak choćby AC, NNW itd.
  • TU wypłacają coraz więcej świadczeń – z roku na rok klienci są coraz bardziej świadomi, przez co nie zgadzają się z początkowymi propozycjami ubezpieczyciela odnośnie wysokości przyznawanego odszkodowania. Klienci coraz częściej decydują się wejść na drogę sądową i wygrywają takie sprawy. Dodatkowo na rynku działa coraz więcej kancelarii odszkodowawczych, które również specjalizują się w walce o jak najwyższe odszkodowania, przez co Towarzystwa Ubezpieczeniowe, mimo pobierania niskich składek, ponoszą coraz wyższe koszty
  • „Podatek bankowy” – popularny podatek wprowadzony przez PiS uderzył nie tylko w banki, ale również w ubezpieczycieli. Ci drudzy muszą zapłacić 0,0366% od podstawy opodatkowania, jeśli przekracza ona poziom 2 mld zł (w przypadku banków 4 mld zł)
  • nowe wytyczne KNF – TU musiały dostosować swoją działalność w zakresie likwidacji szkód czy obsługi roszczeń do wytycznych przyjętych 16 grudnia 2014 przez Komisję Nadzoru Finansowego, które powodują zwiększone koszty Towarzystw

OC wzrośnie o kolejne kilkadziesiąt %!

Niestety, wszystko wskazuje na to, że jesteśmy dopiero w trakcie podwyżek, gdyż możemy w najbliższym czasie spodziewać się kolejnych. Mówi się o tym, że składki OC będą droższe nawet o kolejnych 50% w ciągu najbliższych 2 lat.

  • KNF apeluje o podnoszenie składek – ubezpieczyciele nadal notują straty w zakresie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych, a wg KNF sytuacja taka jest niedopuszczalna, stąd rekomendacja kolejnych podwyżek
  • powrót „Podatku Religi” – podatek funkcjonował właściwie przez rok od października 2007 do grudnia 2008 roku. Polega on na przerzuceniu części kosztów związanych z leczeniem ofiar wypadków na kierowców. W praktyce 12% składki OC miało być przeznaczane na SOR (Szpitalne Oddziały Ratunkowe). Pomysł powrócił, choć tym razem potrącane ma być 6%.

Podsumowując niezależnie od tego co zdecydują politycy, na końcu łańcucha pokarmowego zawsze jesteśmy my klienci, więc to na nas odbijają się te podwyżki i to my zapłacimy więcej. Podatek bankowy, podatek Religi itp. teoretycznie obciążają wyniki finansowe Towarzystw Ubezpieczeniowych, ale oczywistym jest, że w konsekwencji podniosą one składki tak, by za bardzo tego nie odczuć. Nam nie pozostaje nic innego jak tylko porównać oferty różnych Towarzystw i wybrać tą najlepszą.

 

Ubezpieczenie kredytu – kiedy nie dostaniesz odszkodowania?

Opublikowano: 7 lutego 2016 przez Bartosz Nowak

insurance-911819_640Decydując się na kredyt hipoteczny wiele banków wymaga od swoich klientów polisy ubezpieczenia na życie. Często klienci nawet nie wiedzą, że jest możliwość rezygnacji z ubezpieczenia oferowanego przez bank, na rzecz indywidualnego ubezpieczenia na życie. Klienci rzadko kiedy zwracają uwagę na zapisy w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia nie zdając sobie sprawy z tego, że płacą za coś co praktycznie jest martwe (odpowiednie zapisy minimalizują szansę wypłaty odszkodowania po śmierci ubezpieczonego). A co jeśli okaże się, że płacicie kilkadziesiąt/kilkaset złotych miesięcznie zupełnie bez sensu? W dzisiejszym artykule przygotowałem „najciekawsze” wyłączenia odpowiedzialności bankowych ubezpieczeń na życie proponowanych do kredytów hipotecznych.


Wyłączenia odpowiedzialności

W skrócie oznaczają sytuacje kiedy ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania. Przeanalizowałem Ogólne Warunki Ubezpieczeń do kredytów hipotecznych proponowanych przez 18 największych banków w Polsce i „perełki” wraz z wyjaśnieniami przedstawię poniżej.


Odszkodowanie nie zostanie wypłacone w przypadku

  • pozostawania Ubezpieczonego pod wpływem alkoholu, narkotyków, lub innych środków toksycznych lub środków psychoaktywnych (tzw. dopalaczy) za wyjątkiem leków zażywanych na zlecenie lekarza i w sposób przez niego zlecony, przy czym przez spożycie przez Ubezpieczonego alkoholu rozumie się wprowadzenie przez Ubezpieczonego do swojego organizmu takiej ilości alkoholu, że jego stężenie we krwi wynosi powyżej 0,2‰ albo do obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,1 mg alkoholu w 1 dm3 wychodzi na to, że alkoholu nie można pić w ogóle, bo ubezpieczyciel odmówi nam wypłaty odszkodowania.
  • uczestnictwa Ubezpieczonego w charakterze sprawcy w przestępstwach lub wykroczeniach, które zostały potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądowym  – jeśli spowodujecie wypadek samochodowy, to jest to wykroczenie
  • nieskorzystania z porady lekarskiej, nieprzestrzegania zaleceń lekarza lub poddania się zabiegom o charakterze medycznym poza kontrolą lekarską lub uprawnionych do tego osób, chyba że zabiegi te miały na celu ratowanie życia lub zdrowia Ubezpieczonego, bezpośrednio po wypadku, któremu uległ Ubezpieczony – zapis może być interpretowany na wiele sposobów.
  • uczestnictwo w wyprawie przez ubezpieczonego, przy czym za wyprawę rozumie się: podróż lub pobyt w miejscach charakteryzujących się ekstremalnymi warunkami klimatycznymi lub przyrodniczymi: pustynia, góry powyżej 4 000 m n.p.m., busz, bieguny, dżungla, jak również tereny lodowcowe lub śnieżne, o ile wymagają użycia sprzętu asekuracyjnego – jeśli ktoś będzie miał zawał podczas wycieczki na Pustyni Błędowskiej, to rodzina nie dostanie nic?
  • Uprawiania Sportu wysokiego ryzyka. Za sport wysokiego ryzyka uznaje się: sporty motorowe lub motorowodne, lotnicze, spadochronowe, baloniarstwo, paralotniarstwo, motolotniarstwo, szybownictwo, kitesurfing, surfing, windsurfing, zorbing, nurkowanie, kajakarstwo górskie, skoki do wody, skoki na linie, sztuki walki, sporty walki, sporty siłowe, strzelectwo, łucznictwo, wspinaczka, alpinizm, narciarstwo ekstremalne,  snowboarding ekstremalny, snowboarding lub saneczkarstwo poza wyznaczonymi trasami przejazdowymi speleologia, boks, bobsleje, skoki bungee, rafting, canyoning, alpinizm, wspinaczka górska i skałkowa, bobsleje, saneczkarstwo, jeździectwo – sporo tego, ale najlepszy jest zapis uzupełniający poniżej
  • oraz w wyniku czynnego udziału Ubezpieczonego w zawodach, wyścigach, rajdach samochodowych i wyczynowych treningach sportowych; za uprawianie niebezpiecznych dyscyplin sportowych uważa się również jednorazowe wzięcie czynnego udziału w zawodach lub treningach w jednej z powyższych dyscyplin sportowych! – strach robić cokolwiek.
  • choroby, która została zdiagnozowana przed okresem ubezpieczenia – jeśli ktoś umrze na zawał serca, a okaże się, że przyczyną jest nadciśnienie, na które leczył się od dawna, to ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania uposażonym
  • Wypadków lotniczych Ubezpieczającego/Ubezpieczonego lecącego dowolnego rodzaju statkiem powietrznym z wyjątkiem lotu, w charakterze pasażera, za opłatą, samolotem rejsowym licencjonowanego publicznego przewoźnika pasażerów za opłatą, lub jeżeli Ubezpieczający/Ubezpieczony jest przewożony, jako pacjent, osoba poszkodowana, ratownik lub obsługa karetki pogotowia, samolotu pogotowia lotniczego lub helikoptera pogotowia lotniczego – lot szybowcem odpada. Najciekawsze jest to, że jeśli ratownikowi medycznemu stanie się coś w pracy podczas wykonywania swoich obowiązków (akurat podczas przewożenia pacjenta helikopterem), to jemu również nie przysługuje wypłata odszkodowania! Zapis mówiący o pacjencie lub osobie poszkodowanej, która jest przewożona przez służby ratownicze, również jest co najmniej dyskusyjny
  • prowadzenia środka transportu bez uprawnień, bądź jeżeli ten pojazd nie spełniał kryteriów dopuszczenia do ruchu – nie zapominajcie o dokonaniu corocznego przeglądu w samochodzie, bo inaczej również nie kwalifikujecie się do wypłaty odszkodowania
  • bezpośredniego wykonywania pracy fizycznej w przemyśle chemicznym, wydobywczym, zbrojeniowym, energetycznym, gazowym lub drzewnym
  • bezpośredniego wykonywania pracy strażaka, ochroniarza (w tym funkcjonariusza publicznego) z bronią, pracownika służb ratunkowych, pracownika straży granicznej, policjanta, żołnierza zawodowego, sapera, pirotechnika, pracy związanej z narażeniem na oddziaływanie substancji chemicznych, materiałów toksycznych, radioaktywnych, rakotwórczych, wybuchowych – tutaj grupa pracujących jest dosyć pokaźna, lecz to nie koniec
  • bezpośredniego wykonywania pracy kaskadera, akrobaty, artysty cyrkowego, nurka, marynarza lub rybaka dalekomorskiego
  • bezpośredniego wykonywania pracy na wysokości powyżej 5 m, w tunelu lub pod ziemią, pracy z urządzeniami pod wysokim napięciem (pow. 60kV) – praca na budowie na wysokościach, górnicy itp. Jak widać niezależnie od tego jaki zawód wykonujecie, korzystając z ubezpieczenia oferowanego do kredytu hipotecznego warto zwrócić uwagę czy w OWU Wasz zawód nie jest wykluczony co do możliwości wypłaty odszkodowania w razie wypadku, który zdarzy się w pracy
  • chorób psychicznych lub zaburzeń zachowania w rozumieniu Międzynarodowej Statystycznej klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych – nigdy nie wiadomo co zdarzy się w przyszłości. Jeśli nagle ubezpieczony zachoruje na jakąś chorobę psychiczną, to taki zapis może spowodować, że powiązanie przyczyny zgonu z chorobą daje pretekst ubezpieczycielowi do odmowy wypłaty odszkodowania

Zawierając umowę o kredyt hipoteczny bierzecie na siebie zobowiązanie, które będziecie spłacać kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Nawet jeśli ubezpieczenie na życie nie jest wymagane, to warto rozważyć takowe. Nigdy nie wiadomo co stanie się w przyszłości, a zapewnienie bezpieczeństwa rodzinie powinno być w tym przypadku najważniejsze. Jeśli już ubezpieczenie jest wymagane obligatoryjnie przez bank, to nie powinno się tego traktować tylko i wyłącznie jako dodatkowego kosztu bankowego. Bo jeśli Ogólne Warunki Ubezpieczenia są napisane w taki sposób, że nie chronią nas w ogóle, to po co w ogóle płacić za taki produkt. Warto więc zapoznać się z OWU, w czym może Wam pomóc doświadczony doradca finansowy i sprawdzić jak wyglądają zapisy w polisie, do której przystępujecie. Powinniście również zapytać, czy jest możliwość dostarczenia indywidualnej polisy na życie, gdyż te z reguły mają korzystniejsze dla klienta Ogólne Warunki Ubezpieczenia niż te oferowane w bankach.

Zawierając polisę ubezpieczenia na życie powinno się zwrócić uwagę przede wszystkim na sumę ubezpieczenia, wysokość składki, którą będziecie musieli płacić i wyłączenia odpowiedzialności. Dobre ubezpieczenie zawiera 2 – 4 wyłączeń, a te oferowane przez banki mogą dochodzić w liczbie nawet do kilkunastu.

Jakich wyłączeń należy się spodziewać w dobrej polisie?

  • samobójstwa, samookaleczenia lub okaleczenia na własną prośbę Ubezpieczonego, dokonanego w ciągu 2 lat od daty zawarcia umowy ubezpieczenia
  • czynnego udziału Ubezpieczonego w działaniach wojennych lub aktach stanu wojennego, jak również przebywania na terenach objętych stanem wojennym lub działaniami wojennymi
  • czynnego i niezgodnego z prawem udziału Ubezpieczonego w aktach przemocy, czynnego i niezgodnego z prawem udziału Ubezpieczonego w rozruchach lub zamieszkach

Te występują niemal w każdej polisie. Niektóre moje komentarze co do konkretnych zapisów są oczywiście przerysowane, ale chcę Wam przede wszystkim zwrócić uwagę na fakt, że takie zapisy można zinterpretować na kilka sposobów, co daje ubezpieczycielom możliwość odmowy wypłaty odszkodowania, a przecież nikt nie chce wstępować na drogę sądową, by otrzymać to co mu się należy.

 

Udostępnij
Google+Tweet about this on TwitterShare on Facebook